Szemrze rzeka, gwiżdże wiatr
w przedostatni dzień sierpniowy,
a na brzegu księżyc siadł;
smutny jakiś i niezdrowy.
w przedostatni dzień sierpniowy,
a na brzegu księżyc siadł;
smutny jakiś i niezdrowy.
Źle się czuł ten ostronosy,
bo nie godził się wręcz na to,
że dojrzały w polu kłosy
i że kończy się już lato.
Gdzieś tam w dali jesień czeka
i do lotu ptaki wzywa
w podróż długą i daleką...
bo tradycja wciąż jest żywa.
Gliwice 30.08.2025 r.