czwartek, 28 listopada 2024

piątek, 22 listopada 2024

Pierwszy śnieg



Choć wciąż jesień w kalendarzu
i listopad jeszcze wciąż,
to dziś rano, przy garażu,
ujrzał śnieg mój zacny mąż...

i przypędził z tą nowiną
(choć do pracy właśnie biegł):
- Zbudź się, Basiu! Zbudź, dziewczyno!
Popatrz tylko! - Pierwszy śnieg!

Więc i ja wybiegłam z domu
(wszak uwielbiam biały puch!)
i cichutko, po kryjomu
białe kule poszły w ruch...

i bałwanka ulepiłam...
dla gromadki, dziatwy mej.
No i dziatwa moja miła
rada z niego jest, że hej!


Gliwice 29.11.2010 r.

Szczęście

(Na rocznicę ślubu)


Listopadowy deszczyk gra,
a w bzów alejce ty i ja...
Ty mnie uśmiechem raczysz wciąż,
a ja szczęśliwa, żeś mój mąż...

I kiedy patrzę dzisiaj wstecz -
jedna mnie tylko dziwi rzecz:
tyś się nie zmienił, tyś ten sam,
a jam już siwa... zmarszczki mam...
nawet w kałuży widzę że
czas zrobił swoje (wszak wciąż mknie)...
tylko przy tobie w miejscu stał...
jakby się ciebie "starzeć" bał...

Listopadowy wietrzyk gra,
a w bzów alejce ty i ja...
Ty mnie za rękę trzymasz wciąż,
a ja szczęśliwa, żeś mój mąż.


Gliwice 15.11.2012 r.

wtorek, 19 listopada 2024

sobota, 16 listopada 2024

Listopad 2



Gra listopad w berka z deszczem
w berka z wiatrem miesiąc gra
co to będzie jeśli jeszcze
do zabawy wejdzie mgła?

sinym szalem świat otuli
otumani setki drzew
i na całej wprost półkuli
słychać będzie smutku śpiew

więc listopad niech się spręży
i choć promyk słońca da
gdy przygaśnie blady księżyc
skryty w nocki srebrnych łzach

lecz listopad deszczem płacze
więc odpowiedź jedną mam -
ciepłych dni nie będzie raczej
już do zimy bliżej nam...


Gliwice 06.11.2013 r.

środa, 13 listopada 2024

Listopad


Chłód juz rządzi od miesiąca,
od miesiąca rządzą deszcze,
a ja tęsknię wciąż do słońca...
czy choć zalśni dla mnie jeszcze?

Dni woalem mgły zasnute,
noce pełne czarnych snów, 
a w mej duszy tylko smutek...
Świeć mi słońce! Świeć mi znów!

Próżno tak już od miesiąca
patrzą w niebo moje oczy...
Cóż, szukają blasku słońca - 
a listopad z mgłami kroczy!


Gliwice 29.10.2008 r.

niedziela, 10 listopada 2024

Idę do ciebie



Idę do ciebie. W twoją jesień.
I w twoje słońce. I w twój wiatr.
W twój rdzawozłoty idę świat,
gdzie leśna cisza i pól pustka
tańczą ze sobą za pan brat,
a kozły gonią saren lustra,
jak ja jesieni twojej ślad.

Jesień to skrzypce moje stare,
pęknięte, pozbawione smyczka
i ciągle jeszcze tak rudawe,
jak stara, zmięta rękawiczka
(co ją zgubiłam w ony czas,
gdyś wiódł mnie ścieżką poprzez las).

Jesień to niebo, co otwiera
kłębiastym chmurom deszczu drzwi...
co łka i kwili czasem nieraz,
jak dziecię moje, kiedy śni...

Jesienny żal i melancholia
przemawia do mnie właśnie teraz
(jak starożytna metropolia) -
głosem Szekspira i Homera.

Więc idę. Idę w twoją jesień,
bo wiatr do ciebie mnie tak gna.
I słońce mnie do ciebie niesie,
i echo skrzypiec, co wciąż gra
melodię naszą (tę sprzed lat... ).
Idę do ciebie. W twoją jesień.
W twój złotordzawy idę świat...


Gliwice 10.09.2007 r .

czwartek, 7 listopada 2024

Jesienny starszy pan



obok mego domu starszy pan przechodził
miał na sobie zmięty wyblakły prochowiec
spoglądając ciepło wzrokiem swym uwodził
gotowa już byłam nawet za nim pobiec

wyraz ciepłych oczu jakby mnie poraził
blask bił od nich jasny choć oczy niemłode
(nawet okulary które na nos wsadził
nie były potrzebne) - dla mnie były młode

ten uroczy człowiek jak symbol jesieni
miał w sobie coś z września i coś z listopada
przygaszoną duszę staruszek odmienił
i nowego sensu memu życiu nadał


Gliwice 25.11.2006 r .

poniedziałek, 4 listopada 2024

Synowie jesieni



Poza nami wrzesień już!
Moczył liście wiotkich brzóz,
jak grzebieniem czesał wiatrem ogon kota,
a gdy ścigał się z ptakami -
błądził między gałęziami,
bo mu drogę zasłaniała smętna słota.

A październik? - Ten był as!
Złocił liści cały las,
babie lato z pajączkami tkał po płotach,
a gdy w płocie pędzel znalazł -
wnet ku grzybom pognał malarz
i ozdobił kapelusze barwą złota.

Listopada nadszedł czas!
Smutny miesiąc (z mgłami wraz),
przez aleje pośród krzyży spaceruje,
a gdy hasło rzuci jesień -
zwoła braci swych po lesie
i odejdzie... miejsca zimie ustępując.


Gliwice 31.10.2008 r .