wtorek, 3 lipca 2018

Lipiec


Pokropił łąkę kroplą deszczu,
Zastukał cicho w trawy źdźbła,
I wraz z orkiestrą polnych świerszczy
Lipcową suitę cicho gra...

I trwałby długo lipca koncert,
Pełen deszczowych, smutnych brzmień,
Gdyby zza chmur nie wyszło słońce...
Zalśnił na nowo letni dzień.


Gliwice 14.07.2010 r.

piątek, 22 czerwca 2018

Przyszło lato


Przyszło wczoraj lato
więc nie marnuj czasu
rozmarz się przed chatą
albo idź do lasu...

szukaj chłodu w lesie
zrywaj wiśnie w sadzie
wpadaj w szał uniesień
gdy wśród traw się kładziesz.

Przyszło lato złote
słońcem malowane
z malwami za płotem
i bzem za parkanem...

ciesz się wśród jeziora
albo pośród łąki
księżycem z wieczora
jak porannym słonkiem.

Przyszło cudne lato
więc poddaj się chwili
niech duszę rogatą
feeria barw zasili...

raduj się bławatkiem
zieloną pokrzywą
i malin ostatkiem
uciesz głowę siwą.

- - - - - - - - - - - - - - -

Przyszło ciepłe lato
i wakacji pora...
Czekaliśmy na to
cały rok... Do wczoraj.


Gliwice 22.06.2010 r.

czwartek, 21 czerwca 2018

Kwiaty


Na polanie
i w ogrodzie
pachną kwiaty
już o wschodzie
w lata pierwszy dzionek...
i kosmatka
fioletowa
i piwonia
purpurowa
nęcą latem
aromatem
nęcą jak szalone...
. . . . . . . . . . . . . . .
Na polanie
i w ogródku
kwitną kwiaty
po cichutku
słońcem otulone...
i poziewnik
miękkokłosy
i różyczka
w kroplach rosy
tak jak w maju
urzekają
pary rozmarzone...
. . . . . . . . . . . . . . .
Gdy polany
i ogrody
toną w słońcu
oraz w kwiatach
jam szczęśliwa
i tak młoda…
jak początek lata!


Gliwice 21.06.2008 r.

wtorek, 12 czerwca 2018

Liczę na to


Wiosna śliczna,
idylliczna,
co się w zieleń ubierała,
raz po raz mi wiersz pisała...

Liczę na to,
że i lato -
pełne barw i aromatów -
nie poskąpi mi tematów...


Gliwice 14.07.20110 r.

piątek, 8 czerwca 2018

Pasikonik (Zielony gość)


Do drzwi za dnia zapukał
zielony gość we fraku...
- Poetki pewnej szukam;
zgubiłem wiersz na szlaku...

- Czy mieszka tutaj pani,
co strofy w wiersz układa
i serce moje rani,
gdy o mnie po wsi gada...

- Melodię tę od rana,
co w wierszu jej pobrzmiewa,
poetka zakochana
niech jeszcze raz zaśpiewa...

- A ja jej zagram czule
na skrzypkach moich starych,
aż zadrżą w sadzie ule
i słowik załka szary...

- A ja jej zagram nocą
na skrzypkach mych zielonych,
aż liście załopocą
i zadrżą stare klony...


Gliwice 08.06.2018 r.
             Annie Zajączkowskiej

niedziela, 13 maja 2018

Dwa koncerty


 Ledwie wchodzę w leśną ciszę
 a nad głową koncert słyszę...
 wilga gra
 na prostym flecie
 makolągwa na kornecie
 na dzwoneczkach dzwońce dwa
 a zza drzewa (gdzieś zza sosny)
 kos mi śpiewa song radosny.

 Zaś w ogrodzie w tonie łzawym
 dał swój koncert słowik rdzawy...
 kląskał tak
 aż listki małe
 zapłakane były całe
 jakby deszczyk spadł na krzak...
 a ja cała drżąca w domu
 też załkałam po kryjomu...

  
 Gliwice 24.05.2014 r.

sobota, 12 maja 2018

Uroki wiosny


Wiosna
to życie, gdy budzi się świat,
to praca, co w rękach się pali,
to miłość, co płonie i kwitnie jak kwiat
i ptak, co powraca z oddali...

Wiosna
to zieleń i czerwień wśród łąk,
to słońce, co płynie w błękicie,
to usta, co różem w alejkach gdzieś drżą
i twarz, co zastyga w zachwycie...


Gliwice 10.04.2011 r.

piątek, 11 maja 2018

Kiedy ptaki wracają na wiosnę...

 
Powracają z dalekiej podróży
żółte wilgi, świergotki i kosy,
gdzie jak matka dąbrowa im służy,
a brzezina je suszy od rosy...

W nowych gniazdach "się zrodzą" pisklęta
(od początków dąbrowy po końce),
a gdy ptaszę swe miejsce spamięta,
machnie skrzydłem i wzleci pod słońce...

I odleci (dorosły w połowie..),
w powiększonej, skrzydlatej rodzinie,
i tak cicho się zrobi w dąbrowie,
i tak pusto znów będzie w brzezinie ...

Przyjdzie zima i mróz nas zatrzyma
w ciepłym domu, lecz cichym i szarym,
bo ni wilgi, ni kosa... Ach, zima!
Zamiast ptaków zadźwięczą janczary...

Lecz nam skrzydła u ramion wyrosną
i nadzieje odrodzą się nowe...
gdy ze słońcem i z wiosną radosną
zawitają w stęsknioną dąbrowę.


Gliwice 22.04.2009 r.

sobota, 5 maja 2018

Mezalians


Ona jest rzeką maleńką, on zaś jest oceanem;
ona uboga w wodę, a on wszech wód jest panem.
Ona jest gwiazdką na niebie, on zaś jest słońca bratem;
ona punkcikiem świetlnym, on rządzi światła światem.

Ona w miłości rozkwita, on zaś z wyznaniem zwleka;
ona o ślub już pyta, a on wciąż milczy… Czeka...
Panna jest pewna do końca, kawaler wciąż zdziwiony:
- Ona ma zostać żoną?... - Czy takiej chciałem żony?...

Ona jest bardzo przejęta, on robi sobie kpiny;
ona ma wielkie święto, on "tylko" zaślubiny...
Kapłan już złączył ich losy, już stułą związał dłonie;
ona poddaną będzie, a on - jak król na tronie.


Gliwice 21.07.2007 r.

czwartek, 3 maja 2018

Zielona pora


 Zielono wokoło
 bo wiosna jest z nami
 i krokiem wesołym
 wędruje polami...

 Wędruje przez pola
 i gna między płoty
 by kwitła już rola
 i len żółtozłoty

 by wiersze się plotły
 w tomiku poety
 jak słowa ulotne
 w pamięci kobiety

 gdy w oczu jej toni
 odbija się łza
 a listek na dłoni
 w zielone z nią gra...


 Gliwice 20.04.2009 r.

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Powitanie


Lękasz się niezmiernie
obaw masz tysiące
a w myślach niejedno
zadajesz pytanie...

Co powie niebo
a co rzekną chmury
gdy pojawisz się
na horyzoncie moich uczuć...

Czy zaćmieniem pełnym
niebo cię powita
czy rzęsistym deszczem
przyjmą cię obłoki...

Nie musisz się lękać
porzuć swe obawy
i spójrz
jak cię witają...

Niebo promykiem słońca
śle uśmiech ku tobie
a chmury pierzaste dłonie
wyciągają na powitanie...



 Gliwice 19.03.2007 r.

środa, 18 kwietnia 2018

Kwietniowa noc


Choć to był kwiecień, a nie maj -
dla mnie już kwitły bzy...
prosiłam wtedy: wiosno, graj! -
bo przy mnie byłeś ty...
i całowałeś włosy me,
tuliłeś dłonie moje...
a w nocnej ciszy jak we mgle,
tonęły słowa twoje...

Kwietniowa cicha, jasna noc -
czy pamiętasz ten czas...
gdy naszych uczuć wielką moc
rozgłaszał park i las...
gdy srebrny księżyc niczym bez
słowika dawał śpiew...
a nasze oczy pełne łez,
dawały miłość pośród drzew...

Minęło wiele, długich lat -
niebo znów pełne gwiazd...
znów księżyc z wiosną za pan brat
pobudził ptaki z gniazd...
aby śpiewały pieśni swe,
złączyły czyjeś ręce...
bo tylko wiosna dobrze wie,
jak kochać najgoręcej...


Niekarmia 30.04.1974 r.

Gdzieś…


Gdzieś…
za zielonym skwerem,
za stawem srebrnobiałym
toczą się
ciche dysputy;
wiolonczel w tonach szarości,
skrzypiec jak kasztan rudawych
i par miłością osnutych…


Dźwięk romantycznej nuty...

W
krainie marzycieli,
fantastów z lat przeszłości
wraca
niejedno wspomnienie:
wiolonczel tony smutnawe,
skrzypiec cygańskie romanse
i słów melodyjne brzmienie…

Par zakochanych cienie...

I tu
w krainie baśni…
cudowny czas mnie czeka:
lampa
i czar Aladyna,
i sny, co spłyną jak rzeka;
bo tutaj – od dzisiaj właśnie
mych snów się źródło zaczyna…

Snów wymarzonych… Drina.*


Gliwice 09.10.2007 r.
* Prawy dopływ Sawy, wijący się przez Bałkany

sobota, 7 kwietnia 2018

Uwolnione marzenia


Dziś uwolniłam swe marzenia,
Dziś drzwi do spełnień otworzyłam,
Dziś wstrzymam Koło Zapomnienia…
Wiosna już wokół zatańczyła!


Niech Koło Marzeń już się kręci,
Niech dusza wreszcie jest wesoła,
Niech kwiat zapachem, barwą nęci…
Wiosna już przecież jest dokoła!

Już Koło Marzeń się obraca,
Już znów szczęśliwam i radosna!
Już w mych marzeniach się zatracam…
Wiosna w mym sercu! Wreszcie wiosna!


Gliwice 26.04.2007 r.

wtorek, 3 kwietnia 2018

Dni wiosenne


Dni słoneczne, dni zielone,
w szczerym polu rozgoszczone
ogrzewają oziminy
i (przydrożny) krzew tarniny...

Dni cieplutkie, dni zielone,
ponad łąką rozgoszczone
rozgrzewają zmarzłą łąkę
obdarzając ciepłym słonkiem...

Dni wesołe, dni zielone,
w śpiącym lesie rozgoszczone
rozbudzają krzew jeżyny,
głogu, róży i maliny...

Dni radosne, dni zielone,
w śpiącym lesie rozgoszczone
rozespane budzą ptaki:
zięby, wilgi oraz szpaki...

Dni pogodne, dni zielone,
w naszym domu rozgoszczone
rozsiewają woń radosną
z nadchodzącą (wreszcie!) wiosną.


Gliwice 03.04. 2008 r.

wtorek, 20 marca 2018

Gdzie jesteś, wiosno?


Pola spowite całunem mgły,
łąki zroszone kroplami rosy,
uśpione wierzby, lipy i bzy,
ucichły w lasach wilgi i kosy...

Znowu jest chłodno, na nowo mży,
i znowu śnieg się przeplata z deszczem.
Gdzie jesteś wiosno, no gdzieżeś ty?...
Dlaczego nie chcesz przyjść do nas jeszcze?

Dziś jeszcze słońce skrywa się w cień,
dziś jeszcze można wiośnie darować...
A jutro, wiosno, twój pierwszy dzień!
Od jutra, wiosno - masz nam panować!


Gliwice 20.03.20007 r.

środa, 14 marca 2018

List do wiosny


List do wiosny w ciszy piszę,
chociaż zima jeszcze wokół
i trzaskanie mrozu słyszę,
jakby stąpał krok po kroku…

A i wróbel, co siadł sobie
na balkonie w nocną ciszę,
pazurkami w karmnik skrobie.
Czy on też do wiosny pisze?…


Gliwice 25.02.2011 r.

środa, 28 lutego 2018

Czekam


Ja czekam na pszczoły i osy,
na wiatr, co rozwieje mi włosy,
na ptaków i dziewcząt śpiew,
ja czekam i tęsknię wśród drzew...

Na obłok i tęczę na niebie,
na śmiech, co popłynie od ciebie,
na świeżość i zieleń traw
ja czekam, gdzie grobla i staw...

Na słońce i dzionek radosny,
na list twój serdeczny, miłosny,
na wiosny nieśmiały znak...
ja czekam, i czekam... oj, tak!


Gliwice 28.02.2013 r.

sobota, 30 grudnia 2017

Niech się spełnią...


Ognie sztuczne
prują w niebo
błyszczą gwiazdy
hen wysoko
noworoczne
myśli biegną
nadziei
srebrzystą drogą

I z ufnością
mkną
jak ptaki
ku życzeniom
wkrąg składanym
serdecznym
choć wciąż jednakim
i szczerym
bo z serca danym

Księżyc
niebo olśnił pełnią
życzenia
płyną jak czary
niechaj się każdemu
spełnią
i marzenia
i zamiary


Gliwice 02.01.2008 r.

czwartek, 21 grudnia 2017

Sypie śnieg...


I znów jest! Znowu pada! Znów sypie!
Jak to dobrze, że o nas pamiętał!
Pod nogami, jak dawniej zaskrzypi
i pobieli grudniowe święta…


Już jodełki kołderką przykrywa,
leśne ścieżki oprószył na stoku…
Gdzieś dzwoneczek u sań się odzywa;
będzie kulig i radość wokół!

Niech się tylko na dobre rozpada
a przed domem wyrośnie bałwanek...
Od tygodnia o zimie się „gada”,
a sypnęło w dzisiejszy ranek!

Więc niech sypie, niech bawi, niech cieszy -
bo tak miło, gdy twarz uśmiechnięta!
I niech zima się raczej pośpieszy...
Ma być biało! Biało… na Święta!


Gliwice 16.12.2007 r.

piątek, 1 grudnia 2017

Śnieg


Co dzieciarnię zwykle cieszy,
co narciarzom szlak otwiera,
to kierowców już nie cieszy,
a wręcz złości... i to nie raz...

Zwykły śnieg, zwyczajna rzecz,
a czasami denerwuje,
gdy ulice wzdłuż i wszerz
wciąż na nowo zasypuje...


Gliwice 03.12.2010 r.

wtorek, 7 listopada 2017

Tak ponuro i tak cicho się zrobiło...


Tak ponuro i tak cicho się zrobiło...
aż się zdziwił stary staw, zielony cały... 
a to deszcz i sina mgła nad stawem płyną -
jakby smutek i tęsknota się spotkały...

Cóż, już jesień - taka szara i zamglona;
ta mi listu nie przyniesie od Amora
(tak jak wiosna - pełna wdzięku i zielona) -
lecz nostalgią mnie otoczy smutna pora...

Czas szarości i tęsknoty niepojętej...
za złocistym w blasku słońca zboża łanem,
za paletą barw w ogrodach rozkwitniętych -
grać mi będzie... jak ten wiatr, co łkał nad ranem...


Gliwice 19.10.2010 r.

piątek, 22 września 2017

A gdy zjawi się jesień...


A gdy nocą pojawi się jesień -
rudowłosa, cudowna dziewczyna -
mgły po dębów konarach rozniesie,
wiatry w bukach ospałych ukryje,
nić pajęczą rozwiesi na klonach,
na żołędziach łyk rosy wypije,
a w kulistych, dojrzałych kasztanach
księżyc w pełni srebrzystej odbije...

W noc, jak w matkę kochaną się wtuli,
pszczołom baśnie jak bajarz opowie,
a na koniec - śród sadu i uli
uśnie dziewczę jak stary wędrowiec...

A gdy ranek dziewczynę obudzi
i w policzek jak wietrzyk ją muśnie,
głos znajomy zawoła wśród ludzi:
- Jesień przyszła! Wróciła! Jak cudnie!


Gliwice  18.09.2009 r.

niedziela, 23 lipca 2017

Jak cudnie...


Jak cudnie jest świtem
stąpać z ranną rosą
iść po mokrej trawie
gdzie oczy poniosą
i słuchać jak radia
o czym brzęczą osy
a o czym skowronek
"drze się" w niebogłosy
i patrzeć ku niebu
na przelot motyla
na chmurki pierzaste
płynące co chwila
i wrażeń nie zatrzeć
w pamięci...

Cudnie być na łące
gdy wirtuoz świerszczyk
południowy koncert
gra do moich wierszy
i marzyć jest cudnie
(nie myśleć o niczym)
gdy trawa w południe
daje smak słodyczy
a kwiaty pachnące
utulone w dłoniach
dają zapach szczęścia
jak ostatni romans...


Gliwice 15.04.2008 r.

wtorek, 27 czerwca 2017

Lato przyszło!


 Lato przyszło! Spójrz dokoła,
 jak się cieszy brać wesoła,
 jak akacji kwiat rozkwita,
 jak wakacje młodzież wita!

 Na obozy brać wyruszy,
 na kolonie brać pojedzie…
 tam odpocznie w leśnej głuszy,
 tam jej lato nie zawiedzie…

 A my, dwoje, w pełni lata
 położymy się na łące,
 i skąpani w barwnych kwiatach
 chwytać będziem wiatr i słońce.


 Gliwice 21.06.2012 r.