niedziela, 23 lipca 2017

Jak cudnie...


Jak cudnie jest świtem
stąpać z ranną rosą
iść po mokrej trawie
gdzie oczy poniosą
i słuchać jak radia
o czym brzęczą osy
a o czym skowronek
"drze się" w niebogłosy
i patrzeć ku niebu
na przelot motyla
na chmurki pierzaste
płynące co chwila

i wrażeń nie zatrzeć
w pamięci...

Cudnie być na łące
gdy wirtuoz świerszczyk
południowy koncert
gra do moich wierszy
i marzyć jest cudnie
(nie myśleć o niczym)
gdy trawa w południe
daje smak słodyczy
a kwiaty pachnące
utulone w dłoniach
dają zapach szczęścia
jak ostatni romans...


Gliwice 15.04.2008 r.

wtorek, 27 czerwca 2017

Lato przyszło!


 Lato przyszło! Spójrz dokoła,
 jak się cieszy brać wesoła,
 jak akacji kwiat rozkwita,
 jak wakacje młodzież wita!

 Na obozy brać wyruszy,
 na kolonie brać pojedzie…
 tam odpocznie w leśnej głuszy,
 tam jej lato nie zawiedzie…

 A my, dwoje - w pełni lata,
 położymy się na łące
 i skąpani w barwnych kwiatach
 chwytać będziem wiatr i słońce.


 Gliwice 21.06.2012 r.

sobota, 17 czerwca 2017

Lato u drzwi


U drzwi moich
Lato stoi
I o wszystko pyta
Czy stokrotka już zakwita
Czy po lesie
Śpiew się niesie
Czy już w polu
Kłos się złoci przy bławatku i kąkolu...

Ja mu na to
- Ejże, Lato
To nie moja sprawa
Popatrz tylko, rośnie trawa
Sad rozkwita
Więc nie pytaj
Lecz rządź wreszcie
Bo już pora na truskawki i czereśnie


Gliwice 17.06.2017 r.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Oczekiwany gość


Było to w marcu (gdzieś po połowie)
kiedy niezwykły gość nas odwiedził...
w zielonej sukni, z wiankiem na głowie
i włosach lśniących kolorem miedzi...


Z naręczem pełnym łąkowych kwiatów
była tak śliczna, taka radosna!...
Podała kwiaty mojemu bratu
i tak mu rzekła: - Witaj, jam Wiosna!

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Długo w tym roku jej wyczekuję
(już marzec minął, ba - maj nadchodzi!).
Czemuż jej nie ma... może strajkuje?
Czemu nas wiosna w tym roku zwodzi?...


Gliwice 24.04.2017 r.

niedziela, 2 kwietnia 2017

Ach, ta wiosna!


 Złoty księżyc,
 jasna noc;
 wiosna.

 Zieleń trawy,
 miękki koc;
 wiosna.

 Śpiewy ptaków,
 wiatrów granie;
 wiosna.

 Dzieci gwar
 i mam wołanie;
 wiosna.

 * * *  * * *  * * *

 Przyszła miła i cichutka,
 w zwiewnej szacie niczym rani
 i od razu zachwyciła
 szpaki w budkach,
 raki w stawach
 i kozice gdzieś na grani...

 A gdy w serca zapukała
 rozmarzona, śliczna wiosna -
 w jednej chwili rozkochała
 chłopca z Mielca,
 dziewczę z Mławy,
 i górala gdzieś spod Krosna...

 A i nas niemłodych dwoje,
 w swoje progi i podwoje
 zaprosiła śliczna pani -
 bośmy także zakochani...

 I powiodła nas bez słów,
 gdzie kraina wkrąg zielona,
 gdzie gałązki białych bzów
 zapachniały jak w wazonach,
 a muzyka w krąg rozbrzmiała
 kołysała czubki drzew
 i nas dwoje urzekała
 jak słowika tęskny śpiew...


 Gliwice 17.04.2009 r.

czwartek, 2 marca 2017

Czekam...


Ja czekam na pszczoły i osy,
na wiatr, co rozwieje mi włosy,
na ptaków i dziewcząt śpiew -
ja czekam i tęsknię wśród drzew...

Na obłok i tęczę na niebie,
na śmiech, co popłynie od ciebie,
na świeżość i zieleń traw -
ja czekam, gdzie grobla i staw...

Na słońce i dzionek radosny,
na list twój serdeczny, miłosny,
na wiosny nieśmiały znak -
ja czekam i czekam... oj, tak!


Gliwice 28.02.2013 r.

czwartek, 19 stycznia 2017

Śnieg spadł


Pobielił stare sosny
Otulił oziminy
I sypnął białym puchem
Na krzewy żurawiny...

Luli, luli, cisza
Spokój w leśnej głuszy
Zając skrył się w zaspie
Tuląc zmarzłe uszy

Zaskrzypiał pod butami
Pierzynką legł na rzece
I płatkiem śnieżnej gwiazdki
Przycupnął na powiece...

Luli, luli, zima
Śpijcie już zające
Lecą, lecą płatki
Tysiące... tysiące


Gliwice 25.02.2008 r.

czwartek, 1 września 2016

Idę do ciebie


Idę do ciebie. W twoją jesień.
I w twoje słońce. I w twój wiatr.
W twój rdzawozłoty idę świat,
gdzie leśna cisza i pól pustka
tańczą ze sobą za pan brat,
a kozły gonią saren lustra,
jak ja jesieni twojej ślad...

Jesień to skrzypce moje stare,
pęknięte, pozbawione smyczka
i ciągle jeszcze tak rudawe,
jak stara, zmięta rękawiczka
(co ją zgubiłam w ony czas,
gdyś wiódł mnie ścieżką poprzez las)...

Jesień to niebo co otwiera
kłębiastym chmurom deszczu drzwi...
co łka i kwili czasem nieraz,
jak dziecię moje, kiedy śni...

Jesienny żal i melancholia
przemawia do mnie właśnie teraz
(jak starożytna metropolia) -
głosem Szekspira i Homera...

Więc idę. Idę w twoją jesień,
bo wiatr do ciebie mnie tak gna.
I słońce mnie do ciebie niesie,
i echo skrzypiec co wciąż gra
melodię naszą (tę sprzed lat)...

Idę do ciebie. W twoją jesień.
W twój złotordzawy idę świat...


Gliwice 10.09.2007 r.

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Walc


Kiedy grasz na pianinie walca
i muzyka wypełnia mój pokój -
ja leciutko tańczę na palcach,
a mą duszę wypełnia spokój...

Nad pianinem, nad klawiszami     
w dal się niesie melodia spod ręki...
Już ją nuci wiatr za oknami,
już skowronek podchwycił dźwięki...

A gdy wzleci nad ulicami
walc, co umknął ukradkiem spod ręki -
ktoś połączy go ze słowami
i zadźwięczą tony piosenki...


 Gliwice 27.06.2007 r.

środa, 22 lipca 2015

Wakacje


Żal mi wiosny, ale za to
kanikułę mam i lato;
blask słoneczny, zapach siana,
śpiewy ptaków już od rana...

Tego chciałam, no i mam to!


Gliwice 21.06.2011 r.

wtorek, 24 marca 2015

Już mamy cię, wiosno!


Już cieplej słoneczko przygrzewa,
Już fiołki spod ziemi wyjrzały,
Już siadły motyle na krzewach,
Już ptaki zza mórz przyleciały...

Już pąki pękają na drzewach,
Już kwiaty się w barwy ubrały,
Już w polu skowronek zaśpiewał,
Już świerszcze na łąkach zagrały...

Już zbędne nam ciepłe okrycia,
Już z listkiem w zielone dziś gramy,
Już świat się obudził do życia...
Już mamy cię, wiosno! Już mamy!


Gliwice 14.03.2007 r.

czwartek, 5 lutego 2015

Biała zima 2


Białej zimy tren srebrzysty
zalśnił pośród lasu,
gdy ją objął mróz siarczysty
(szczęśliwy w dwójnasób)...

Białej zimie ton najczystszy
sople lodu grały,
kiedy wiódł ją mróz siarczysty
ku polom ospałym...

Białej zimie blask srebrzysty
gwiazdy pożyczały,
gdy ją tulił mróz siarczysty,
kochanek wspaniały...

Białej zimy tren srebrzysty
stracił blask bez mała,
gdy o świcie mróz siarczysty
opuszczać musiała...

Białą zimę, mróz kochanek
w noc jak łotr zniewolił...
a gdy nastał świt srebrzysty,
do lasu przegonił...

Białej zimie sen srebrzysty
skończył się nad ranem...
Cóż, nie każdy mróz siarczysty
to wierny kochanek...


Gliwice 18.02.2011 r.

piątek, 28 listopada 2014

Ach, jesieni...


Ach, jesieni - złota pani,
winoroślą kusisz mnie,
jak słodkimi cukierkami...

Już cię wielbię, poro złota,
już podziwiać ciebie chcę
i za tobą gnać po płotach...

Bo i dniami, i nocami -
czyś pogodna jest czy nie -
będę czuł, żeś jest, o pani!


Gliwice 06.09.2011 r.

poniedziałek, 13 października 2014

Czas jesieni


Polska jesień, piękna, złota
Ciepłych dni nie żałowała
Gdym przy krzywych, wiejskich płotach
Co dzień z rana w las chadzała...


Mogłam aurą jej się cieszyć
I z barwami jej się bratać
Gdy w ogrodzie, wśród uśmiechów
Mąż w me włosy astry wplatał...

Polska jesień rudozłota
Ciepłe dni mi po to dała
Bym o troskach i kłopotach
(Tych codziennych) zapomniała...


Gliwice 15.12.2011 r.

czwartek, 11 września 2014

Deszcz


 Padał deszcz...

 i szparą się na strych przedostał,
 i bił kroplami po sznureczkach -
 po tych jedwabnych warstw niteczkach,
 jakby to była rzecz tak prosta.

 Było cicho...

 bo tu na strychu zawsze cicho,
 tylko te krople wciąż spadały...
 na świeże pranie jak złe licho
 i tłuste plamy zostawiały...

 Wyszło słońce...

 i wkrótce wyschnie świeże pranie,
 lecz nie ucieszy gospodyni...
 bo deszcz zbyt wiele zła uczynił;
 oj, sporo po nim plam zostanie!


 Gliwice 26.09.2007 r.

piątek, 5 września 2014

Wrzesień


 Odeszły już burze
 letnich wiatrów łkania
 a przez polskie drogi
 idzie wrzesień złoty
 i wrzosy do sukien przypina
 i niwie się kłania
 i zrzuca kasztany pod płoty.

 Spoza głębi lasu
 płyną ciche tony
 a wrzesień złotawy
 dojrzewa jak wino
 i grzybów wśród runa nie skąpi
 i złoci korony
 i zdobi wszechlas jarzębiną.

 Na niebie wrześniowym
 świt roztacza zorze
 a rzeka już senniej
 toczy się w korycie
 i wiatry (wrześniowo-jesienne)
 przycichły w pokorze
 i szepczą już tylko o świcie.


 Gliwice 06.09.2007 r.

piątek, 4 lipca 2014

Imię jego - lato


Poszła wiosna hen w zaświaty,
zostawiając pustkę w sercu,
a w jej miejsce łotr kudłaty
siadł na bujnych traw kobiercu...

Imię jego zwykłe - lato,
lecz niezwykła pora jego...
bo choć równy jest psubratom,
wie, co czynić i dlaczego...

Barw paletą łąki zdobi,
złoci zboża, brzegi plaż...
aż się w sercu raźniej robi,
aż się uśmiech pcha na twarz...

Pełnią szczęścia się upajam
kiedy lato dookoła
z barw paletą mnie oswaja
i mnie kochać uczy zgoła...

Imię jego wzywam nocą,
wzywam świtem i porankiem,
boć mnie nęci barw swych mocą,
boć mi mężem i kochankiem...

Niech mnie trzyma boskie lato
w swych objęciach, choćby rok...
ja mu serce oddam za to...
i podążę z nim krok w krok...


Gliwice 20.06.2011 r.

piątek, 14 marca 2014

Wiosna


Ledwie wiosna otworzy podwoje
do uśmiechów, do westchnień, do serc,
znów ścieżkami w alejkach, po dwoje
przejdzie dumnie młodzieńczy wiek...

Znów się para pojawi za parą
pośród ptasich zawołań wśród drzew,
i z nadzieją młodzieńczą, i wiarą
spojrzy w przyszłość zakazom wbrew...


Gliwice 14.03.2014 r.

czwartek, 6 lutego 2014

Luty


W cichym lesie kroki słyszę
i szuranie ciężkich butów...
To z pewnością w leśną ciszę
wkradł się nagle huncwot luty...

bo w policzki drań mnie szczypie
i swą siłę drań ogłasza...
Czemuś wrócił, chłodny typie?!...
Nikt cię tutaj nie zapraszał!



Gliwice 01.02.2011 r.

sobota, 1 lutego 2014

Biała zima 1


Białej zimy tren srebrzysty
zalśnił pośród lasu,
gdy ją objął mróz siarczysty;
szczęśliwy w dwójnasób…


Białej zimie ton najczystszy
sople lodu grały,
kiedy wiódł ją mróz siarczysty
ku polom ospałym…

Białej zimie blask srebrzysty
gwiazdy pożyczały,
gdy ją tulił mróz siarczysty
pośród pól ospałych…

************************

A gdy stopniał mróz siarczysty,
a z nim – zima biała…
zniknął też i tren srebrzysty…
Ot, historia cała!


Gliwice 18.02.2011 r.

wtorek, 7 stycznia 2014

Zimowy gość


Wróbelek znajomy
co dnia radośniejszy
przysiada
przy moim karmniku;
bo słońce go cieszy
i okruch najmniejszy...
choć jadła ma ptaszek bez liku.

Buszuje wśród ziaren
i ćwierka wciąż ku mnie
radosna 

od rana ptaszyna;
bo wszystko co dobre
i smaczne ma u mnie...
więc po cóż jej inna kraina?


Gliwice 06.01.2009 r.

środa, 27 listopada 2013

Grudzień


Przysiadł tuż przy budzie
szarobury grudzień;
sypnął śniegiem, zaciął deszczem,
aż na grzbiecie poczuł dreszcze
przestraszony psiak.

Nim się wybrał w pole,
usiadł przy stodole;
sypnął śniegiem, przyciął mrozem,
aż się schował gdzieś pod wozem
wystraszony ptak.

Szarobury grudzień,
w pole szedł po grudzie;
sypnął śniegiem, wiatrem świsnął,
aż się w grudkę ziemi wcisnął
zabłąkany mak.

Gdy się znalazł w lesie,
spotkał słotną jesień;
sypnął śniegiem, mróz jej posłał,
aż się jesień precz wyniosła...
bo jej przykro tak.

Odtąd smutna jesień
wieść po świecie niesie:
biały grudzień - gospodarzem;
śnieg i mróz przynosi w darze...
a to zimy znak.


Gliwice 01.12.2008 r.

środa, 6 listopada 2013

Listopad


Gra listopad w berka z deszczem,
w berka z wiatrem miesiąc gra...
co to będzie jeśli jeszcze
do zabawy wejdzie mgła?...

Sinym szalem świat otuli,
otumani setki drzew...
i na całej wprost półkuli
słychać będzie smutku śpiew...

Więc listopad niech się spręży
i choć promyk słońca da...
lub chociażby blady księżyc,
kiedy przyjdzie nocka zła...

Lecz listopad deszczem płacze,
więc odpowiedź jedną mam:
ciepłych dni nie będzie raczej,
już do zimy bliżej nam...


Gliwice 06.11.2013 r.

czwartek, 10 października 2013

Powiedz


Powiedz mi, jak mnie kochasz....

- Kocham cię, miła...
jak wietrzyk wiotką trzcinę,
jak zegar młodziutką godzinę,
jak noc różowy ranek,
jak mąż i jak kochanek.

A powiedz - jak na mnie patrzysz....

- Patrzę na ciebie...
jak słońce na ptaka w locie,
jak księżyc na gwiazdy w złocie,
jak pies na swego pana...
Tak patrzę na ciebie, kochana.

A powiedz, co o mnie myślisz...

- Myślę o tobie...
żeś jest jak nimfa wodna,
żeś wielkiej miłości godna,
żeś perłą w muszelce maleńką,
żeś moją boginią, Basieńko...


*****************************

I więcej już ty mnie nie pytaj,
czy jesteś mi bliską i drogą...
wszak w oczach wystarczy wyczytać...
że bardziej już kochać nie mogą.


Gliwice 19.06.2008 r.

Piękny sen mi się przyśnił...


Ja biegłam jak ważka, jak motyl maleńki
po żółtym rumianku pachnącym z wieczora,
a tyś się uśmiechał i tulił mnie, miły...
A przecież rzuciłeś mnie wczoraj...

Och, sen już powoli z mych powiek opada
jak mgła albo rosa z rumianka...
a ktoś mi do ucha jak wąż podpowiada:
- Tyś tylko ze snu jest kochanka...

To po co ja głupia, o tobie marzyłam
pół nocy... i jeszcze nad ranem?...
Już wiem, że na darmo... Za to pięknie śniłam...
Boś był mi i sługą, i panem...


Gliwice 04.10.2013 r.

piątek, 4 października 2013

Idę przy tobie...


Idę przy tobie jesienna,
wśród alej październik nas mija,
a liści barwa płomienna
echem się w kroplach odbija.

Idę przy tobie i patrzę,
jak deszcz czeremchy obmywa,
jak słońce - by wspomnień nie zatrzeć -
w gałęziach lato ukrywa.

Idę przy tobie i słucham,
jak liście śpiewają pod stopą,
nim nocka uciszy je głucha,
nim z wiatrem popędzą. A dokąd?...

Idę przy tobie jesienna,
wśród alej październik nam sprzyja,
a uczuć barwa płomienna
echem się w oczach odbija.



  Gliwice 03.10.2007 r.

Październik 1


Piękna jesień zbiega z wzgórz…
Bo październik pośród brzóz,
w długi dywan poukładał żółte liście…...
a wśród świerków wiatr niecnota -
mchem i liśćmi w barwie złota
kapelusze zaczął stroić uroczyście.

Mknie z orszakiem w blasku złota
nasza polska jesień złota,
do młodnika wczesnym rankiem już o świcie…
a pajączek, babim latem
tka królowej zwiewną szatę
na srebrzystym z rannej rosy rzadkim sicie.

Śliczną suknię jesień ma…
Radość wszystkim wokół da,
gdy do lasu na polanę dzisiaj trafi…
boć i drzewa, i zwierzęta,
leśne grzyby i ptaszęta
pamiętają, jak cudowna być potrafi.


Gliwice 08.10.2008 r.

Pażdziernik 2


Siedział chwilę pośród brzóz…
potem w klony pognał już -
boć na dywan dla jesieni zbierał liście.
A po chwili (cóż ja widzę?)…
siadł październik między rydze,
i jak kamień połyskuje w nich złociście.

Mknie z orszakiem w blasku złota
nasza polska jesień złota
do młodnika wczesnym rankiem prawie bosa.
Na jej pięknych, zwiewnych szatach
błyszczy nić babiego lata,
a korona z rannej rosy lśni na włosach.

Ruszył w młodnik stary las…
i październik (jako głaz) -
by zaprosić na polanę jesień złotą …
a za nimi wsze zwierzęta,
wszelkie ptaki i ptaszęta -
z jednakową ku jesieni szły ochotą.


Gliwice 10.10.2008 r.

poniedziałek, 16 września 2013

Ach, jesieni...


Ach, jesieni - złota pani,
winoroślą kusisz mnie,
jak słodkimi cukierkami...

Już cię wielbię, poro złota,
już podziwiać ciebie chcę,
i za tobą gnać po płotach...

Wszak co roku mnie tak mamisz -
czyś pogodna jest czy nie...
Zatem kuś mnie! Kuś - o pani!


Gliwice 06.09.2011 r.

czwartek, 5 września 2013

Ja w obłokach bujam stale


Ja w obłokach bujam stale,
a na ziemię wracam z żalem,
bo mi weny na niej brak...
Lepszy więc podniebny szlak...

Tam z Aniołem mym rozmawiam,
tam modlitwy swe odmawiam,
tam i z Bogiem czasem gwarzę...
choć mi wiary nie dał w darze...

Lecz na Boga! - ufać muszę,
że nie diabłu oddam duszę -
gdy w Zaświaty przyjdzie iść...
Wszak już więdnę niczym liść...


Gliwice 04.01.2012 r.

środa, 28 sierpnia 2013

Odlot


Oj, niebo się smuci nad nami
i deszczem opada na łąkę...
bo żegna się dziś z ptakami -
wszak przyszedł czas na rozłąkę...

Odlecą gdzieś bardzo daleko,
odlecą, gdzie cieplej im będzie,
a wierzba co rośnie nad rzeką -
ostatnią im pieśń szumieć będzie...

I pieśń je ostatnia poniesie
z prądami i z trudem niemałym...
a tu na stodole i w lesie -
ich gniazda, ich domy zostały...

Lecz wiosną przyleci, powróci -
jaskółka i czyżyk z bocianem,
bo nie da się, ot tak porzucić -
i stron tych, i gniazd tak kochanych...


Gliwice 20.08.2012 r.

wtorek, 11 czerwca 2013

Walc


Kiedy grasz na pianinie walca
i muzyka wypełnia mój pokój -
ja leciutko tańczę na palcach,
a mą duszę wypełnia spokój...

Nad pianinem, nad klawiszami     
w dal się niesie melodia spod ręki...
już ją nuci wiatr za oknami,
już skowronek podchwycił dźwięki...

A gdy wzleci nad ulicami
walc, co umknął ukradkiem spod ręki -
ktoś połączy go ze słowami...
i zadźwięczą tony piosenki.


Gliwice 27.06.2007 r.

czwartek, 18 kwietnia 2013

Wiosenny koncert


Wiosną na łące tak pięknie, mile...
Warto tu pobyć niejedną chwilę.

Już rozwinęły się kwiatów pąki...
Już mnie zachwyca koloryt łąki.

Zagrały skrzypce pasikonika...
Koi mą duszę taka muzyka.

Brzęczą radośnie osy i pszczoły...
I śpiew skowronka jakże wesoły.

Zazdroszcząc łące takiego chóru...
Żaby zaczęły kumkać do wtóru...

I dała łąka koncert radosny...
Cała przyroda cieszy się z wiosny!


Gliwice 22.03.2007 r.



poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Pierwszy powiew wiosny


Ptaszek się odezwał ćwierkaniem radosnym -
bo w gałęziach poczuł pierwszy powiew wiosny...

Gdzie trawka się młoda pod drzewem zieleni,
gdzie kamień omszały jak szafir się mieni,
gdzie ptaszek ćwierkaniem od rana mnie wita -
znienacka pierwiosnek bielutki zakwita...

A gdy wiatr zatańczył wesoło u sosny -
cały las już poczuł pierwszy powiew wiosny…


Gliwice 15.04.2013 r.

czwartek, 11 kwietnia 2013

To już wiosna!


Choć marzec tnie wiatrem dąbrowę uśpioną
i deszczem tnie drzewa ladaco...
w gałęziach się robi jaskrawozielono...
Bo wiosna już do nas powraca!

I fiołek maleńki, co zakwitł tak ładnie
i płatki ku niebu odwraca -
rozpachniał się nagle jak róża; dosadnie...
Bo wiosna już do nas powraca!


Gliwice 01.03.2011 r.

piątek, 29 marca 2013

Oj, nie przystoi...


Zimie nie przystoi
tak droczyć się z nami,
gdy u drzwi już stoi
wiosna z pierwiosnkami...


Gliwice 21.02.2011 r.

Biała miłość


Zimowy ogród w bieli cały,
jakby anioły się spotkały
i rozpostarły skrzydła białe;
ogromne, mocne, okazałe...

A my w tej bieli zanurzeni,
i zakochani, i spełnieni...
jakby się niebo otworzyło
na tę zimową białą miłość.


Gliwice 03.04.2012 r.

poniedziałek, 11 marca 2013

Drzewo młodości


Usiądę ja sobie na drzewa gałęzi
i załkam jak dziecię, jak ptak na uwięzi…
bo ciałem obecna i obecna duszą -
słyszę jak jej liście do wspomnień mnie kuszą…

Więc wspomnę ja sobie ten czas wokół drzewa,
aż serce się wzruszy i dusza zaśpiewa…
bo nic tak nie wzrusza, tak serca nie koi,
jak drzewo młodości co przy szkole stoi...



Gliwice 21.09.2012 r.

sobota, 17 listopada 2012

Na rocznicę ślubu (26.)


Listopadowy deszczyk gra,
a w bzów alejce ty i ja...
Ty mnie uśmiechem raczysz wciąż,
a ja szczęśliwa, żeś mój mąż...

I kiedy patrzę dzisiaj wstecz -
jedna mnie tylko dziwi rzecz:
tyś się nie zmienił, tyś ten sam,
a jam już siwa... zmarszczki mam...
nawet w kałuży widzę, że
czas zrobił swoje (wszak wciąż mknie)...
tylko przy tobie w miejscu stał...
jakby się ciebie "starzeć" bał...

Listopadowy wietrzyk gra,
a w bzów alejce ty i ja...
Ty mnie za rękę trzymasz wciąż,
a ja szczęśliwa, żeś mój mąż.


Gliwice 15.11.2012 r.

poniedziałek, 12 marca 2012

Rachmistrz


W piękny dzień kwietniowy
(była to sobota),
pan rachmistrz spisowy
do drzwi załomotał...
i spytał od progu
czy spisać się chcę...

Wszak gość równy Bogu,
więc czemu by nie?...

Choć zaczął nieśmiało,
rozkręcił się wnet,
bo spisał mnie całą -
od "a" aż do "zet"...

A gdy już zakończył,
zatwierdził "spis dusz" -
terminal wyłączył...
i wyszedł... No cóż...

     * * *

Piękny dzień kwietniowy,
odszedł gdzieś w zachody -
jak rachmistrz spisowy,
przystojny i młody...


Gliwice 12.04.2011 r.

              Panu Przemysławowi Brzezińskiemu