sobota, 18 lutego 2023
Czy przyroda kłamie?
spadło osiem płatków śniegu
policzyłam... osiem płatków
tylko zimy wciąż nie widać
i nie słychać
a kalendarz mówi wprost...
że już zima dawno przyszła
tylko to co jest za oknem
temu przeczy
ani śniegu ani mrozu
nie uświadczysz
więc przyroda oszukuje?
nie - to efekt cieplarniany następuje
Gliwice 08.01.2020 r.
środa, 15 lutego 2023
Drzewa
Wędrują drzewa jedno za drugim,
brzoza za bukiem, sosna za świerkiem...
Idą szeregiem wąskim i długim,
idą na wieczną swą poniewierkę.
Jesień wygnała je wszystkie z lasu,
smutkiem powiało wkoło i wszędzie.
Nie ma już dla nich ta pora czasu:
Co z nimi będzie? Co z nimi będzie?
I tak niewiele po nich zostało,
prócz liści buka i igieł sosny...
Może powrócą... By tak się stało -
musimy czekać! Czekać do wiosny!
Gliwice 20.03.2007 r.
niedziela, 12 lutego 2023
Odwieczni wrogowie ?...
pies pod drzewem siadł
ku gałęziom spogląda
a na drzewie - kot
ku gałęziom spogląda
a na drzewie - kot
Gliwice 09.10.2020 r.
czwartek, 9 lutego 2023
Jak ptaki
(inspiracja piosenką z repertuaru J. Połomskiego – Moja miła, moja cicha, moja śliczna…)
Twórcy oryginału:
Mój tekst brzmi następująco:
Mój ty śliczny, mój ty dobry, mój kochany,
kiedy baśnie jak poeta opowiadasz…
kwiat stokrotki i czerwone tulipany
w moje dłonie na czas wiosny rankiem wkładasz.
Zamyślony, patrzysz w niebo o poranku,
kiedy chmury wiatr rozpędza wśród niebiosów,
a twe usta wyśpiewują pieśń kochanków,
gdy skowronek ci użyczył swego głosu.
Twoje tęskne śpiewanie, tęsknych pieśni przesłanie,
twej miłości oznaki jak srebrzyste są ptaki.
Twoje śpiewne przesłanie, twej miłości wołanie,
twoje myśli i znaki lecą ku mnie jak ptaki.
Mój ty miły, mój ty piękny, mój jedyny,
kiedy czule jak poetka cię wspominam…
kiść winogron i korale jarzębiny,
w moje włosy smutna jesień nocą wpina.
Zadumana, patrzę w okno co wieczora,
kiedy gwiazdy zarzucają srebrne sieci,
a me oczy zatracają się w kolorach,
kiedy księżyc miast latarni w okna świeci.
Moje tęskne wołanie, tęsknych listów pisanie,
moje słowa do ciebie są jak ptaki na niebie.
Moje ciche wyznanie, cichych szeptów przesłanie,
moje myśli do ciebie mkną jak ptaki po niebie.
Gliwice 29.05.2009 r.
Twórcy oryginału:
- Autor: Ireneusz Iredyński
- Kompozytor: Alina Piechowska
Mój ty śliczny, mój ty dobry, mój kochany,
kiedy baśnie jak poeta opowiadasz…
kwiat stokrotki i czerwone tulipany
w moje dłonie na czas wiosny rankiem wkładasz.
Zamyślony, patrzysz w niebo o poranku,
kiedy chmury wiatr rozpędza wśród niebiosów,
a twe usta wyśpiewują pieśń kochanków,
gdy skowronek ci użyczył swego głosu.
Twoje tęskne śpiewanie, tęsknych pieśni przesłanie,
twej miłości oznaki jak srebrzyste są ptaki.
Twoje śpiewne przesłanie, twej miłości wołanie,
twoje myśli i znaki lecą ku mnie jak ptaki.
Mój ty miły, mój ty piękny, mój jedyny,
kiedy czule jak poetka cię wspominam…
kiść winogron i korale jarzębiny,
w moje włosy smutna jesień nocą wpina.
Zadumana, patrzę w okno co wieczora,
kiedy gwiazdy zarzucają srebrne sieci,
a me oczy zatracają się w kolorach,
kiedy księżyc miast latarni w okna świeci.
Moje tęskne wołanie, tęsknych listów pisanie,
moje słowa do ciebie są jak ptaki na niebie.
Moje ciche wyznanie, cichych szeptów przesłanie,
moje myśli do ciebie mkną jak ptaki po niebie.
Gliwice 29.05.2009 r.
wtorek, 31 stycznia 2023
Zima w kratkę
Ta zima to ściema...
to jest, to jej nie ma.
to jest, to jej nie ma.
Niech się w końcu zdeklaruje,
bo już nawet pies wariuje;
a on wiosnę raczej czuje -
bo gdy zbliża się pod tuje
i łapę podnosi...
o słoneczko prosi.
Gliwice 30.01.2023 r.
niedziela, 22 stycznia 2023
Przekręt
Za górami, za lasami, domek stał
Tylko krzywy był co nieco i nieładny
Więc go Antek, co w nim mieszkał, garbem zwał
Choć ni lamą, ni wielbłądem nie był żadnym...
Pośród szczytów, jak zamczysko domek stał
Tylko komin sterczał dziwnie przekrzywiony
Ale Antek, co tam mieszkał, sekret znał
więc i nie był tym problemem zbyt zmartwiony
Ktoś go spytał czemu taki dom on ma
A Antoni wciąż udawał bohatera...
Bo on jeden tylko prawdę o nim zna
Kupił "chatę" od fałszerza i szulera...
Antek wiedział, co się święci, tego dnia
Bo dom kupił w pewien piątek, trzynastego...
Czy miał pecha? - okazało się, że tak.
Jak tu teraz wyjść z honorem z pecha tego?...
Za górami, za lasami, domek stał...
Dziś jest piątek, trzynastego - o, jak miło!
Teraz Antek na los szczęścia liczyć miał...
Bo do niego dwóch naiwnych się zgłosiło
Gliwice 13.11.2020 r.
czwartek, 19 stycznia 2023
Zim już nie ma
Zima przyszła, jak dziewczę - na chwilę;
zasypała polanę na biało
i topolę zmroziła nam całą...
potem poszła gdzieś sobie, i tyle.
Zim już nie ma - są tylko na zdjęciach,
i to w starych, zmurszałych albumach...
Nawet dziadek się nieco zadumał:
- Czy ktoś użył na zimy zaklęcia?
Zima piękna, prawdziwa i mroźna
na obrazach nam jeszcze została;
śnieżnobiała, surowa i groźna.
I na filmach, gdzie trojka tak gnała,
ciągnąc sanie stryjkowe z Rogoźna -
zima nam się jak relikt ostała.
Gliwice 18.01.2023 r.
piątek, 13 stycznia 2023
W zimowej szacie
W białe czapy strojne drzewa,
dumne w bieli majestacie...
nawet ptak, co już nie śpiewa,
też w zimowej białej szacie...
Pod pierzynką białą zając,
pod kołderką białą sowa...
płatki śniegu znów padają!
Bielą zdobią las od nowa...
W białe futro las się wtulił,
w białym puchu leśne ścieżki...
białym duktem pędzi kulig!
Parska konik, lecą śnieżki.
W bieli piżam dęby, sosny -
czy do snu się układacie?...
Tak! - Pośpimy aż do wiosny
w swej zimowej, białej szacie...
Gliwice 08.02.2007 r .
wtorek, 10 stycznia 2023
sobota, 7 stycznia 2023
Piękny sen mi się przyśnił...
Ja biegłam jak pawik, jak motyl maleńki
po żółtym rumianku pachnącym z wieczora,
a tyś się uśmiechał i tulił mnie, miły...
A przecież rzuciłeś mnie wczoraj...
Och, sen już powoli z mych powiek opada
jak mgła albo rosa z rumianka...
a ktoś mi do ucha jak wąż podpowiada:
- Tyś tylko ze snu jest kochanka...
To po co ja, głupia, o tobie marzyłam
pół nocy i jeszcze nad ranem?...
Już wiem, że na darmo... Za to pięknie śniłam...
Boś był mi i sługą, i panem...
Gliwice 04.10.2013 r.
niedziela, 1 stycznia 2023
Tak tej zimy jest ładnie...
Tak tej zimy jest ładnie,
pachnie wiosną, jesienią...
Kto to wie, kto odgadnie,
czy się dni nie odmienią?...
Zimy nie ma i nie ma,
i bałwany nie rosną,
a krokusy i róże
kwitną wokół jak wiosną...
Coś się dzieje dziwnego,
czyżby klimat się zmienił?...
Chyba dnia styczniowego
nikt na maj nie zamienił...
Pory roku ktoś miesza
niczym karty tarota
i miast sopli rozwiesza
letnie suknie na płotach...
Gliwice 16.01.2020 r.
piątek, 23 grudnia 2022
Kolędałka
Anioły już
z Betlejem niosą wieść,
że rodzi się Dziecina, że czas jej oddać cześć...
Anioły już
w stajenki pędzą drzwi,
i widzą, że Dziecina na sianku goła śpi...
Śpiewajcie Jej Anieli,
śpiewajcie wszyscy wraz...
niech Dziecię się weseli,
jak każdy spośród nas...
Śpiewajcie Jej Anieli
i głoście dobre dni...
niech Dziecię się weseli,
a razem z nim i my...
Anioły już
na skrzydłach niosą koc,
by ogrzać nim Dziecinę w grudniową, mroźną noc...
Anioły już
kolędy niosą ton,
by Jezus spał spokojnie, nim zabrzmi pierwszy dzwon...
Śpiewajcie Mu Anieli,
śpiewajcie wszyscy wraz,
niech Dziecię się weseli,
jak rad jest każdy z nas...
Śpiewajcie Mu Anieli,
i głoście dobre dni...
niech Dziecię się weseli,
a razem z nim i my...
Anioły już
choinką zdobią kąt
i życzą nam pospołu: Wesołych, Dobrych Świąt...
Anioły już
świąteczne wieszczą dnie...
więc siądźmy wraz do stołu, opłatkiem dzielmy się...
Śpiewajcie nam Anieli,
śpiewajcie wszyscy wraz,
niech każdy się weseli,
w świątecznej aury czas...
Śpiewajcie nam Anieli
i głoście dobre dni,
niech każdy się weseli,
toć Bóg wszedł w nasze drzwi...
Gliwice 24.12.2009 r.
wtorek, 20 grudnia 2022
środa, 14 grudnia 2022
Święta blisko (haiku)
grudzień się zmroził
w domach światła się palą
już blisko Święta
Gliwice 17.12.2019 r.
poniedziałek, 5 grudnia 2022
niedziela, 20 listopada 2022
Jak w treści snu...
choć nie wiem
jak to się stało
na jawie
dział się mój sen
kroplami
niebo kapało
i mgieł
się unosił tren
a my w tym pejzażu
oboje
w jesiennej melodii dżdżu
objęci
parku spokojem
zbieraliśmy
liście bzu
Gliwice 19.10.2011 r.
poniedziałek, 14 listopada 2022
Wiatr jesienny
jak diabeł kosmaty wieje wiatr zachodni
mijając kominy nad miastem rozległym
i liście zgrabuje ten sprawny ogrodnik
by zdążyć przed zimą. a w tym jest on biegły
popędzi te liście za domy za płoty
i wciśnie je w kopkę w ogrodzie zastygłym
gdzie kłócą się ciągle o zdobycz dwa koty
a koncert swój ptasi prowadzą dwa szczygły
pod wieczór wiatr zelżał i usnął jak dziecię
schowane pod kołdrą w łóżeczku u siebie
a nocka już czerni swe brwi we wszechświecie
i lampy gwiaździste zapala na niebie
Gliwice 15.10.2021 r .
piątek, 11 listopada 2022
Jesienny wieczór
Tak szaro dzisiaj...
zlały się barwy
smutne i kobiece...
tu i ówdzie
niewielkie świece
próbują dodać blasku
i smutkom i barwom kobiecym...
a wieczór
się przechadza
wśród mgieł i ciemnych ulic
i słucha jak księżyc z chmurami
rozprawia o jutrze...
że świtem
z porannym słońcem...
kolorów znów przysporzy
i każda barwa z osobna -
kobieca będzie i radosna...
Gliwice 21.09.2007 r.
piątek, 4 listopada 2022
O jesieni, jesieni!
O jesieni, jesieni,
spójrz, jak brzózka płacze,
jak sosna maleńka
zanosi się szlochem...
boś trochę za smutna
i za zimna trochę,
a one by chciały inaczej:
żebyś ich gałązek
wiatrem nie targała,
mgłą nie cięła siną,
nie smagała deszczem,
ale ciepłym słonkiem
pieściła i grzała,
zanim mróz i zima
pochwycą je w kleszcze...
Gliwice 08.10.2009 r.
wtorek, 1 listopada 2022
poniedziałek, 17 października 2022
Spacer wspomnień...
Idę sobie przez Łabędy
idę sobie cicho
(ponoć kiedyś tędy chodził
tylko wiatr i licho)
idę sobie cicho
(ponoć kiedyś tędy chodził
tylko wiatr i licho)
Najpierw przejdę przez Wolności
potem skręcę w prawo
no a stamtąd już przyspieszę
podskakując żwawo
Boć na Róży L. się znajdę
(na znajomej drodze)
która wiodła mie do pracy
(dziś już tam nie chodzę)
Wreszcie skręcę powolutku
na Kosmonautów...
skąd do domu mam bliziutko
więc nie zedrę butów
Zrobię tylko osiem kroków
(może trochę więcej)
i już będę w swoim domku
nim umyję ręce
Gliwice 15.10.2022 r .
piątek, 14 października 2022
Siostry
Tak jak wiosna
barw paletą świat urzeka
i w zielone gra z młodymi
pośród trawy
tak i jesień
na brak pochwał nie narzeka
bo nas starych
kusi feerią barw złotawych
Młoda wiosna
pełni wartę na zabawach
i rozpala młode serca
w cieniu sosny
za to jesień
dla nas starych jest łaskawa
bo to mądra
i dojrzała siostra wiosny
Gliwice 12.10.2008 r .
piątek, 23 września 2022
niedziela, 11 września 2022
Obraz
Oto piękny bohomaz
pacykarza dzieło
na nim jeleń ryczący
na nim jeleń ryczący
przechadza się dumnie
i porożem od rana
i porożem od rana
pośród łań milczących
jako pan jako władca się chwali...
Leśne życie jelenia
jako pan jako władca się chwali...
Leśne życie jelenia
wnet zastygło w bezruchu
i już nikt sie nie dowie
i już nikt sie nie dowie
czy dostojny król kniei
ku wybrance dziś jeszcze
ku wybrance dziś jeszcze
na spotkanie wyruszy...
bo "artysta" zakończył swe dzieło
Gliwice 11.05.2008 r.
bo "artysta" zakończył swe dzieło
Gliwice 11.05.2008 r.
środa, 20 lipca 2022
Mezalians
Ona jest rzeką maleńką, on zaś jest oceanem;
ona uboga w wodę, a on wszech wód jest panem.
Ona jest gwiazdką na niebie, on zaś jest słońca bratem;
ona punkcikiem świetlnym, on rządzi światła światem.
Ona w miłości rozkwita, on zaś z wyznaniem zwleka;
ona o ślub już pyta, a on wciąż milczy… Czeka...
Panna jest pewna do końca, kawaler wciąż zdziwiony:
- Ona ma zostać żoną?... - Czy takiej chciałem żony?...
Ona jest bardzo przejęta, on robi sobie kpiny;
ona ma wielkie święto, on "tylko" zaślubiny...
Kapłan już złączył ich losy, już stułą związał dłonie;
ona poddaną będzie, a on - jak król na tronie.
Gliwice 21.07.2007 r.
Subskrybuj:
Posty (Atom)