poniedziałek, 11 sierpnia 2025

Sierpień



 Sierpień w łanach zbóż się złoci,
 z wiatrem pośród kłosów psoci,
 sypie ziarnem...

 Wpół się skłonił gęstej trawie,
 łąk połacie skosił prawie, 
 pachnie sianem...

 Tuli słońcem wielkie tuje,
 blaskiem krzewy róż całuje,
 tuż u płotu...

 Złotym dzwonkiem u gniazd dzwoni,
 aż bocianie rody skłoni
 do odlotu...

 W lasy grzybem przepełnione,
 sprasza tłumy niezliczone,
 choć jest mgliście...

 A w ostojach i ostępach
 rzecze doń leciwa klępa:
- Popatrz, sierpniu - żółkną liście...

               * * *

 Jeszczeć ziemia rozpachniona,
 pełna kwiecia i zieleni,
 a już sierpień tka kobierzec
 na przyjście złotej jesieni...


 Gliwice 25.08.2008 r.

piątek, 8 sierpnia 2025

Dar nocy



Księżyc gwiazdami wypełnił niebo,
A gwiazdy cieszą mnie blaskiem,
Jak młodzi chłopcy z grupy Placebo,
Jak brzeg ze złocistym piaskiem.

Jaśmin odurza zapachem płatków,
Na gałąź zaprasza morwa,
A ja się mocno chwyciłam kwiatków,
By wiatr mnie w górę nie porwał.

Uszom otwartym na świat szeroko, 
Grają niebieskie organy,
A gwiazdy z nieba puszczają oko,
Do par w muzykę wsłuchanych.

Słucham wraz z nimi niebiańskich tonów...
Nawet zza okna je słyszę...
To nie organy! To odgłos dzwonów;
Bo wiatr je mocno kołysze.

Jeszcze wybrzmiewa echo tych dźwięków...
Jeszcze nie tracą swej mocy... 
A świt już szepcze; - Za sen podziękuj;
Za sen, co darem był Nocy.


Gliwice 07.08.2007 r.

środa, 6 sierpnia 2025

Kocham dni lata



Niech mi jesień szarolica
letnich dni już nie zabiera...
bo mnie każdy z nich zachwyca
i mnie nęci - właśnie teraz;

ich ciepełkiem chcę się cieszyć,
ich zapachem w kwiatach...
więc niech jesień się nie spieszy,
bo ja kocham te dni lata!


Gliwice 22.08.2013 r.

wtorek, 5 sierpnia 2025

I ciesz się latem jak ja...


Uśmiechaj się, tańcz i biegaj
i ciesz się latem jak ja
bo lato się do nas uśmiecha
ostatnim promykiem słońca
ostatnim klekotem bociana
ostatnim rechotem żab

Uśmiechaj się, tańcz, podskakuj
i ciesz się latem jak ja
gdy sierpień jesieni się kłania
dojrzałym grzybem wśród runa
dojrzałym koralem jarzębin
dojrzałym owocem śliw

Uśmiechaj się, tańcz, okręcaj
i ciesz się latem jak ja
bo lato powoli ucieka
z ostatnią pozłotą księżyca
z ostatnim lazurem nieba
z ostatnią zielenią traw


Gliwice 05.08.2020 r .

sobota, 2 sierpnia 2025

środa, 30 lipca 2025

Żniwiarz



Pszenicę kosili w pełnym słońca żarze,
a żyto - już blisko wieczora.
I teraz znużeni, zmęczeni żniwiarze
wracają do domu. Wszak odpocząć pora.

A żniwiarz Walenty - brudny, zlany potem
i mocno strudzony, usiadł pod parkanem
i pomyślał: Spocznę... Umyję się potem...
a po chwili zasnął! Zbudził się nad ranem -

i zwlókł się do chaty. Głodny i zmęczony
ledwie próg przekroczył, ale odzież zrzucił
i z brudu się obmył. Pojadł (odświeżony,
przebrany na nowo) i na pole wrócił.


Gliwice 20.07.2007 r.

niedziela, 27 lipca 2025

Bo to lato



 Wody toń.
 Żagla biel.
 Kwiatów woń.
 Ptaków trel.
 Słońca żar.
 Drzewa cień.
 Dzieci gwar
 w jasny dzień...

 Bo to lato!


 Gliwice 23.06.2008 r.

czwartek, 24 lipca 2025

Lipcowe noce i dnie

 

Ktoś zgasił światło dnia letniego,
ktoś otwarł wrota letniej nocy
na skraju nieba lipcowego,
po którym tylko księżyc kroczy.

Ktoś świt obudził całkiem nowy
(pobudził mężczyzn i kobiety),
dobę podzielił na połowy,
lecz noce krótsze dał, niestety.

Lipcowe noce, dni lipcowe
mijają skryte w letnim skwarze,
niczym marzenia kolorowe,
dane jedynie w chwil wymiarze.

Kalendarz kartki swe przewraca
i bliżej sierpnia dni wybiera...
lecz godzin jeszcze nam nie skraca,
choć o jesieni czasem gdera.


Gliwice 17.07.2024 r.

poniedziałek, 21 lipca 2025

Słonecznik


Rozpostarł słonecznik swój baldachim złoty
i zawisł cieniem nad groszkiem zielonym
co wyrósł nieśmiało pod drewnianym płotem
i piął się w górę niczym chwast szalony

W ramionach promieni lipcowego słońca
nasionka małe jak czarne punkciki
czekają w koszyczku szczęśliwego końca
gdy już dorosną jako słoneczniki

A kiedy nastaną dni wrześniowe w końcu
baldachim złoty dojrzeje do zbiorów
i zwiędną mu liście i pożółkną w słońcu
i kwiat zeń spadnie jak rój meteorów


Gliwice 21.07.2023 r.

piątek, 18 lipca 2025

Tajemnica



W twoim domku (z ogródkiem, z białym fortepianem)
noc przespałam spokojnie. Zbudziłam się ranem,
gdy dźwięk sztućców i naczyń oznajmiał dokoła,
że już pora nam śniadać (i z kuchni ktoś wołał!).

A po sutym śniadaniu czytam Mickiewicza
i próbuję odgadnąć (z twojego oblicza),
gdzie mnie dzisiaj zabierzesz, co zwiedzać będziemy;
czy do parku, czy może nad rzekę pójdziemy?

A tyś zabrał mnie w ostęp dziewiczego lasu -
gdzie znów pasą się żubry (od pewnego czasu),
gdzie prastare jesiony i dęby dostojne
toczą spory odwieczne i o przestrzeń wojnę.

Choć nie mogę zapomnieć o tym małym domu,
o tej puszczy dziewiczej, niczym nieskażonej -
będę milczeć dozgonnie, nie zdradzę nikomu,
gdzie to miejsce: wciąż czyste, i wciąż niezniszczone...


Gliwice 16.07.2007 r.

wtorek, 15 lipca 2025

Lipiec



Pokropił łąkę kroplą deszczu,
zastukał cicho w trawy źdźbła,
i wraz z orkiestrą polnych świerszczy
lipcową suitę cicho gra...

I trwałby długo lipca koncert,
pełen deszczowych, smutnych brzmień,
gdyby zza chmur nie wyszło słońce...
Zalśnił na nowo letni dzień!


Gliwice 14.07.2010 r.

sobota, 12 lipca 2025

Na jeziorze


Szare i smutne niebo nad nami
płacze dziś deszczu rzewnymi łzami.
Nas to nie zraża, deszcz nam nie szkodzi;
My znów w tym deszczu jesteśmy młodzi.

Chociaż nam sporo lat już przybyło -
dziś jest inaczej, dziś lat ubyło.
Dziś tak jak dawniej; w tej samej łodzi.
Choć w innym deszczu, ale znów młodzi.

Sobą jak dawniej zauroczeni,
znowu szczęśliwi, chociaż zmoczeni.
Los dał nam kilka wspaniałych godzin.
Po latach znowu byliśmy młodzi.

Szare i smutne niebo nad nami,
teraz już płacze chyba za nami;
Widziało dwoje szczęśliwych w łodzi.
Choć byli starzy, byli tak młodzi...


Gliwice 16.11.2006 r. 

środa, 9 lipca 2025

Kaprysy lata



Spłynęły spod nieba obłoki,
spłynęły ulewą rzęsistą,
a wiatr się rozbujał na boki
i targał czereśnią soczystą.

A ja się schowałam pod wiatą
(jak inni przechodnie przede mną)…
Czy mokre okaże się lato,
ubrane w szarówkę i ciemność?


Gliwice 09.07.2025 r.

niedziela, 6 lipca 2025

Lato



 I cóż ja pocznę na to,
 że tak uwielbiam lato...

 Tę łąkę z kopką siana
 i rosę zaraz z rana...

 Te zboża złote łany
 i malin pełne dzbany...

 Te barwy, co ich tyle
 wciąż lata wraz z motylem...

 Ten nektar słodki w kwiatach...
 Jak tu nie kochać lata?...

 A ważki, co na wodzie?...
 Kochaj lato, narodzie!


 Gliwice 21.06.2007 r.

czwartek, 3 lipca 2025

Co za upał!


Co za upał! Co za skwar!
Z nieba tylko żar i żar!
Takiej aury dość już mam.
O gram deszczu z aurą gram.

Lecz pogoda ze mnie drwi -
bo i nocą duszno mi
(nie mniej wcale jak za dnia).
Czy ten lipiec umiar ma?

Upał w lecie - nie nowina.
Ale taki?!
Cała Polska nań już sklina...
Wszak się wszystkim dał we znaki!


Gliwice 03.07.2025 r.

poniedziałek, 30 czerwca 2025

Lubię



lubię po górach wędrować
po szlakach lubię się wlec
za cieniem drzewa się schować
gdy słońce zaczyna piec

lubię poznawać tych ludzi
co górom oddają cześć
z nimi się człowiek nie nudzi
a jeszcze dadzą coś zjeść

lubię zachodni blask słońca
gdy schodzę zmęczona z gór
wszak złoci szczyty bez końca
gdy niebo nie zsyła chmur

lubię w tych górach przebywać
w tej ciszy zielonych hal
gdzie czas tak szybko upływa
skąd wracać do domu żal...


Gliwice 27.06.2007 r .

piątek, 27 czerwca 2025

Letnie fascynacje



- Żal mi wiosny – rzekł poeta.
- A mnie nie żal – malarz na to.
- Spójrz! – dokoła barw paleta,
więc malujmy obaj lato…

Ty je słowem maluj, wieszczu,
ja je farbą pomaluję,
i ozdobię kroplą deszczu...
Czujesz lato?… Czujesz?… Czujesz!


Gliwice 24.06.2011 r.

wtorek, 24 czerwca 2025

Na powitanie lata


Czerwiec promykiem słońca zbudził
kwiaty drzemiące w mym ogrodzie,
a tam się krasnal jak mops nudzi
i patyk moczy w ciepłej wodzie...

Zapach się niesie po ogrodzie,
najpierwszych kwiatów tego lata,
a pod leszczyną siadła młodzież
i wianki z kwiatów tych wyplata...

Wakacje, lato i swoboda;
uśmiech nie schodzi z młodych twarzy,
a nad rzekami i w ogrodach
słońce przechadza się i praży...


Gliwice 19.06.2021 r.

sobota, 21 czerwca 2025

Lato u drzwi...



U drzwi moich
lato stoi
i o wszystko pyta...
czy stokrotka już zakwita,
czy po lesie
śpiew się niesie
i czy w polu
kłos się złoci
przy bławatku i kąkolu...

Ja mu na to:
- Ejże, lato,
to nie moja sprawa...
Popatrz tylko, rośnie trawa,
sad rozkwita,
więc nie pytaj,
lecz rządź wreszcie,
bo już pora 
na truskawki i czereśnie!


Gliwice 17.06.2017 r.

środa, 18 czerwca 2025

Ostatnie dni wiosny


Dzień prawie letni i czerwcowy,
a deszcz się z burzą dziwnie zbratał,
bo chmury w szare wziął okowy
i nieba błękit w czerń powplatał.

Smutno się robi tuż za oknem,
choć wiosna pragnie rządzić jeszcze,
a człek jak pies na dworze moknie,
bo z nieba wprost lunęło deszczem.

Burza wiosenna, pierwsza burza
(ktoś zapowiadał, że się zjawi);
jak kwiat jaśminu park odurza,
a ludziom wokół oczy łzawi.

Wiosny ostatnie dni nastały;
wkrótce się lato ma tu zjawić.
Przyjdą i skwary, i upały - 
więc parasole czas rozstawić.

I niech wakacje się kołyszą
jak jacht na bliskim mi jeziorze,
a park z jaśminem niech brzmi ciszą
aż po poranne jasne zorze.


Gliwice 17.06.2022 r.

niedziela, 15 czerwca 2025

Ptak



Zakołysał się krzak cały,
gdy siadł na nim ptak.
Wszystkie listki zaśpiewały!
Zaśpiewały tak:

Witaj, ptaszku nasz kochany,
witaj ptaszku nasz!
Cały krzak już rozśpiewany -
czy tę piosnkę znasz?…

To od ciebie pieśń tę znamy,
ty uczyłeś nas…
Teraz tobie ją śpiewamy -
z nami śpiewa las.

Drzewa wszystkie ci śpiewają!
Słyszysz? Witaj nam!
Wszystkie drzewa cię kochają!
Już nie jesteś sam!…

Ptak wzruszony sercem całym
dał podzięki znak.
Nowe nutki wnet zabrzmiały…
Ptak zaśpiewał tak:

Listki moje, moje drzewa,
dla mnie las jak brat!
Nową piosnkę wam zaśpiewam,
nim odlecę w świat…

        *  *  *

Zakołysał się krzak cały,
gdy odfrunął ptak.
Nutki pieśni pozostały...
tylko ptaszka brak.



Gliwice 05.03.2007 r.

czwartek, 12 czerwca 2025

Jaśminowy czas


jaśminem zapachniało
jak w parku z młodych lat
i cudnie znów i biało
i tej miłości ślad 
co został nieskalany
po kres minionych dni
i w snach przypominany
że ty i tylko ty
liczyłeś się jak nikt


Gliwice 15.06.2022 r.

poniedziałek, 9 czerwca 2025

O burzy



Niespełnione obłoki nabrzmiałe
suną wolno, dostojnie po niebie,
zanim deszczem rozleją się całe,
zanim burza znienacka się zerwie...

Tam odezwie się grzmot przeraźliwy,
tu zatrzęsie się niebo od gromu,
tylko dąb jest spokojny, szczęśliwy,
bo od wieków już tkwi obok domu...

Burza niesie się polem i rzeką,
aż do miasta się wciśnie szalona,
i ulice zamiecie ulewą,
nim do źródeł odejdzie i skona...

Minie chwila i słotna pogoda
strugą wody ku rzece popłynie,
a i burza ucichnie na zgodę,
kiedy niebo się tęczą owinie...


Gliwice 18.06.2020 r.

piątek, 6 czerwca 2025

Dni czerwcowe


Mak zakwita z chabrem w parze,
czereśnie dojrzały,
co nam jeszcze w letnim darze
czerwiec da zuchwały?

Kwiaty pachną oraz zioła,
zboże z pól wyrasta,
czują lato wsie i sioła,
czują je i miasta.

Dni czerwcowe woń darują
i czas satysfakcji;
rolnik z plonów się raduje,
a młodzież - z wakacji.


Gliwice 15.06.2020 r.

wtorek, 3 czerwca 2025

O maju



Chłodny maj w tym roku był
chłodny maj
nocą listki mrozem szył
(aj, aj, aj!)

W dzień konwalii zapach słał
albo bzu
albo deszczem w rynny grał
tam i tu

Czasem burzą głośną drżał
z nieba bram
kiedy humor kiepski miał
tu i tam

Słała z nieba deszcz i grad
aura zła
może czerwiec (maja brat)
ciepło da...


Gliwice 31.05.2020 r .