wtorek, 25 lutego 2025

Walc zimowy



 Wiatr niecnota świerki niańczy,
 mróz bałamut ściska dąb,
 pośród sosen walca tańczy
 braci para: chłód i ziąb...

 Od niedzieli do niedzieli
 tak wirują obydwa,
 że aż biało jak w pościeli
 się zrobiło w tamtych dniach.

 Styczeń, luty – złe miesiące,
 lecz cudowny jest ich czas,
 kiedy śniegiem oraz słońcem
 zdobią cudnie las i nas.


Gliwice 29.01.2010 r.

sobota, 22 lutego 2025

Pędźmy!



Znikł ostatni śnieg
Pora wznowić bieg
Ku wiośnie i dalej!
Ty mi rękę daj
Odnajdziemy raj
Wśród zielonych alej!

I niech dzieją się
Wiosny nowe dnie
Póki sił jej starczy!
Więc nabierzmy tchu
Pędźmy miły znów
Ku słonecznej tarczy!

Raj otworzy się
Niczym w cudnym śnie
W twych oczach radosnych
Gdy ci serce dam
Pośród słońca bram
I u progu wiosny!


Gliwice 06.03.2008 r.

środa, 19 lutego 2025

Sanna



Pędzą konie, pędzą sanie,
śnieg spod sań ucieka,
a dzwoneczków dźwięczne granie
słychać już z daleka…

Gwiazd srebrzystych pełne roje
tak nam przyświecają,
aż zabłysły oczy twoje,
blask ich odbijając…

A i księżyc nad jeziorem
błysnął w srebrnej toni…
więc nie braknie go nad borem,
kiedy trojka goni…

Pędzą sanie trójką koni,
wicher wokół śwista,
pokrzykuje pan Antoni:
hetta, wio i wiśta!

Stary księżyc zaczął ziewać,
gwiazdy z wolna bledną,
a Antoni nam zaśpiewał
pioseneczkę jedną:

Hej koniki, hej cisawe,
wieźcie mnie do chaty -
na gorącą czarną kawę
lub na łyk herbaty!

Pędzą sanie, pędzą konie,
śnieg spod kopyt tryska,
a ty grzejesz moje dłonie
niczym żar ogniska…

Księżyc przysnął gdzieś nad rzeką,
gwiazd już nie ma prawie…
Łza się kręci pod powieką;
sen się śni na jawie…

Ja w tych saniach z tobą, miły,
z tobą i... Antonim.
I janczary, co dzwoniły,
i ta trójka koni!

Zwalnia trojka w śnieżnej szacie,
kończy się już sanna…
a nas dwoje, w ciepłej chacie
czeka – miód i… wanna!


Gliwice 18.02.2008 r.

niedziela, 16 lutego 2025

Luty



W cichym lesie kroki słyszę
i szuranie ciężkich butów...

To z pewnością w leśną ciszę
wkradł się nagle huncwot luty...
Bo w policzki drań mnie szczypie
i swą siłę drań ogłasza...

Czemuś wrócił, chłodny typie?...
Nikt cię tutaj nie zapraszał!


Gliwice 01.02.2011 r.


czwartek, 13 lutego 2025

Przyszła zima



Kołdrą śniegu otulona 
czarna wrona,
a i trawa 
kołdrą śniegu otulona.

Tak przyjemnie,
tak bielutko się zrobiło. 
Przyszła zima... 
no i o to nam chodziło!

 
Gliwice 13.01.2012 r .

poniedziałek, 10 lutego 2025

Ja w obłokach bujam stale



Ja w obłokach bujam stale
a na ziemię wracam z żalem
bo mi weny na niej brak
lepszy więc podniebny szlak

tam z aniołem mym rozmawiam
tam modlitwy swe odmawiam
a i z Bogiem czasem gwarzę
choć mi wiary nie dał w darze

Lecz na Boga! - ufać muszę
że nie diabłu oddam duszę
gdy w Zaświaty przyjdzie iść
wszak już więdnę niczym liść


Gliwice 04.01.2012 r .

niedziela, 12 stycznia 2025

Zimowi goście


Wróbel


Wróbel dzisiaj z rana,
jakby radośniejszy...
jakby się dowiedział,
że głodu nie dozna...
bo cieszy go ziarno
i okruch najmniejszy,
i twarz ma (zza szyby),
choć ledwie ją poznał...


Sikorki


Kuchnię w mym karmniku
i bogatki mają;
cieszy je słonecznik
i kaszy ziarenko...
a skubiąc słoninkę,
ku szybie zerkają -
by dobroć i serce
nagrodzić piosenką...


Gliwice 12.01.2009 r.

czwartek, 9 stycznia 2025

Zimowy gość



Wróbelek znajomy
co dnia radośniejszy
przysiada
przy moim karmniku;
bo słońce go cieszy
i okruch najmniejszy...
choć jadła ma ptaszek bez liku.

Buszuje wśród ziaren
i ćwierka wciąż ku mnie
radosna 

od rana ptaszyna;
bo wszystko, co dobre
i smaczne - ma u mnie...
więc po cóż jej inna kraina?


Gliwice 06.01.2009 r.

poniedziałek, 6 stycznia 2025

Czy to żart?



Zima jest czy jej nie ma?
Co się stało z tą porą roku?
Bo to teraz to ściema,
zamiast bieli mam szarość zza bloku...

Ani sanek, ni nart,
ni bałwanka białego nie widzę...
Czy ta zima to żart,
czy ja tylko na niby z niej szydzę?...

Już się styczeń pojawił,
brat lutego (to przecież już wiecie...) -
ani śnieżyc, ni zawiej,
ba, ni jednej malutkiej zamieci!


Gliwice 03.01.2020 r.

niedziela, 5 stycznia 2025

Uroki zimy



 Bieleje od rana
 i las i polana
 i pole się bieli w oddali

 więc zając przykicał
 bo biel go zachwyca
 i nawet na chłód się nie żali

 Choć marzną mu uszy
 i skoki (wśród głuszy)
 i zaspy go kryją wysokie

 on w polu się cieszy
 (jak ja wśród pieleszy)
 bo zima ma swoje uroki...


 Gliwice 13.01.2010 r.

piątek, 3 stycznia 2025

Niech się spełnią...


Ognie sztuczne
prują w niebo
błyszczą gwiazdy
hen wysoko
noworoczne
myśli biegną
nadziei
srebrzystą drogą

I z ufnością
mkną
jak ptaki
ku życzeniom
w krąg składanym
serdecznym
choć wciąż jednakim
i szczerym
bo z serca danym

Księżyc
niebo olśnił pełnią
życzenia
płyną jak czary
niechaj się każdemu
spełnią
i marzenia
i zamiary


Gliwice 02.01.2008 r.

wtorek, 31 grudnia 2024

Zimowe wyznania

 

dokoła śnieg
się biały słał
nikogo zewsząd
oprócz nas
a tyś tak blisko
przy mnie stał
i nazbyt szybko
mijał czas…

słuchałam wyznań
w leśnej ciszy
i dobrze mi tam
z tobą było
lecz nikt tych słów
już nie usłyszy…
to raz
wypowiedziana miłość


Pyskowice grudzień 1969 r.

środa, 25 grudnia 2024

Sypie śnieg...



I znów jest! Znowu pada! Znów sypie!
Jak to dobrze, że o nas pamiętał!
Pod nogami, jak dawniej zaskrzypi
i pobieli grudniowe święta…


Już jodełki kołderką przykrywa,
leśne ścieżki oprószył na stoku…
Gdzieś dzwoneczek u sań się odzywa;
będzie kulig i radość wokół!

Niech się tylko na dobre rozpada,
a przed domem wyrośnie bałwanek...
Od tygodnia o zimie się „gada”,
a sypnęło w dzisiejszy ranek!

Więc niech sypie, niech bawi, niech cieszy! -
bo tak miło, gdy twarz uśmiechnięta!
I niech zima się raczej pośpieszy...
Ma być biało! Biało… na Święta!


Gliwice 16.12.2007 r .

niedziela, 22 grudnia 2024

Świąteczny czas

 

blask światełek na choince
i lamety blask
i z Dzieciątkiem kartki w skrzynce
to świąteczny czas

śnieg się błyszczy pod nogami
mróz do szyby lgnie
a Mikołaj z prezentami
do dziateczek mknie

niech się twarz do twarzy śmieje
(choćby tylko raz...)
i niech dobrze nam się dzieje
w ten świąteczny czas


Gliwice 21.12.2012 r .

czwartek, 19 grudnia 2024

Grudniowy czas


Jesień oddała władzę zimie,
bo grudzień puka już do drzwi.
Syn zimy (pierwszy) w białym dymie
i w drzew gałęziach gołych śpi.

Czasem zasypie wstęgi dróg,
czasem powieje wiatrem w próg,
a czasem szczypnie mrozem w nos;
taki już grudnia drański los
.
Grudzień soplami zdobi domy,
zaspami bieli smutny las
i w polu sterty złotej słomy,
bo teraz nań już przyszedł czas.

A to zasypie wstęgi dróg,
a to powieje wiatrem w próg,
albo i szczypnie mrozem w nos;
taki już grudnia drański los.

Miesiąc, co świerki w biel przystraja,
co bombki wiesza znów u bram,
w wigilii wieczór ludzi spaja,
nucąc kolędy tu i tam...

Potem zasypie wstęgi dróg
albo powieje wiatrem w próg,
ba, nawet szczypnie mrozem w nos;
taki już grudnia drański los.


Gliwice 03.11.2021 r.

poniedziałek, 16 grudnia 2024

Czy to już zima?



Pierzaste płatki z chmur spadają,
wietrzyk je wplata w skośny ścieg,
a tuż spod okna dobiegają
głosy mych dzieci: – Mamo! Śnieg!

Pod białą kołdrą plac już cały
i na balkonach biały puch!
Czy to już zima? Patrz! – Las biały!
Może by sanki puścić w ruch?...


Gliwice 12.11.2007 r.

piątek, 13 grudnia 2024

Śnieg

 

Co dzieciarnię zwykle cieszy,  
co narciarzom szlak otwiera,
to drogowców całe rzesze
irytuje - jak cholera!

Zwykły śnieg, zwyczajna rzecz,
a na ludzi działa tak,
że mu jeden mówi - Precz!,  
a drugiemu wciąż go brak...  


Gliwice 03.12.2010 r.

Grudniowa zmiana (haiku)



grudzień się zmroził
wieczory coraz dłuższe
nadchodzi zima


Gliwice 17.12.2019 r.

wtorek, 10 grudnia 2024

W okowach szarych chmur



smutną i szarą mamy jesień
a człek by tylko jadł i spał
i nic nie robił (komuż chce się?)
któż się za pracę będzie brał
gdy dookoła liść się kładzie
mgła się wśród pustych ściele pól
a i owoców brak już w sadzie
gdzie zasnął stary ul

z wolna i las już pustoszeje
i ptak już ucichł... (pewnie śpi)
a kogut we wsi też nie pieje.
i tak już będzie w przyszłe dni
gdy pora słoty nas zatrzyma
w mgłach i okowach szarych chmur
nim się pojawi srebrna zima
pod kołdrą z śnieżnych piór


Gliwice 24.10.2007 r .

sobota, 7 grudnia 2024

Rozstanie z jesienią



pędzi czas
jesień się kończy
przechodzi las
w szarości ton
woalka mgieł
przysłania niebo
nie ma już słońca
posmutniał klon

a deszczu dywan
do nóg się ściele
i pełen żalu
i gorzkich łez
pada w rozpaczy
na martwą zieleń
na w każdym calu
zgorzkniały bez

goni czas
umyka jesień
zostawia w nas
nostalgii ton
wśród szarych mgieł
akordy niesie
już zapomniany
kościelny dzwon

a w pustym lesie
ptak się odzywa
by pośród głuszy
żale swe nieść
i nostalgiczne
akordy wgrywa
w powstałą w duszy
rozstania pieśń


Gliwice 07.11.2007 r .

środa, 4 grudnia 2024

Do jesieni



 O jesieni, jesieni,
 wiatr na rękach cię nosi,
 deszcz w ramionach cię tuli,
 mgła twój welon unosi...
 a ty płaczesz, dziewczyno,
 i rozpaczasz (bez mała),
 jakby czas twój już minął,
 jakbyś odejść już miała...

 Nie odejdziesz, jesieni,
 i nie znikniesz mi cała...
 bo namiastka promieni
 jeszcze w astrach została;
 i w wazonie się mieni
 i na płótnie w sztalugach;
 będzie na co popatrzeć;
 zima będzie dość długa...

 Nim odejdziesz wśród cieni
 i nim znikniesz mi cała -
 zatańcz walca, jesieni,
 i zapomnij już, mała,
 żeś wśród resztek promieni
 tak żałośnie płakała...

             *  *  *

 Więc już nie płacz i nie łkaj, jesieni,
 kiedy nagle cię grudzień obudzi,
 bo choć miejsce pobytu ci zmieni,
 ty jak echo powrócisz do ludzi...

 Z wiewióreczką kojarzyć się będziesz,
 z tym kasztanem, co spadł mi pod nogi,
 i z piosenką, co ściga mnie wszędzie,
 bo ją śpiewał ktoś bliski i drogi...


 Gliwice 16.11.2009 r.

niedziela, 1 grudnia 2024

Grudzień



Przysiadł tuż przy budzie
szarobury grudzień;
sypnął śniegiem, zaciął deszczem,
aż na grzbiecie poczuł dreszcze
przestraszony psiak.

Nim się wybrał w pole,
usiadł przy stodole;
sypnął śniegiem, przyciął mrozem,
aż się schował gdzieś pod wozem
wystraszony ptak.

Szarobury grudzień,
w pole szedł po grudzie;
sypnął śniegiem, wiatrem świsnął,
aż się w grudkę ziemi wcisnął
zabłąkany mak.

Gdy się znalazł w lesie,
spotkał słotną jesień;
sypnął śniegiem, mróz jej posłał,
aż się jesień precz wyniosła...
bo jej przykro tak.

Odtąd smutna jesień
wieść po świecie niesie:
biały grudzień - gospodarzem;
śnieg i mróz przynosi w darze...
a to zimy znak!


Gliwice 01.12.2008 r .

czwartek, 28 listopada 2024