piątek, 26 stycznia 2024

Do ciebie szłam...

 
Szłam do ciebie nocą
(Choć już nie wiem po co)
Szłam wiosennym, ciepłym dniem
Wiatr mi włos rozwiewał
Słowik pieśni śpiewał
Między jawą, między snem

Szłam do ciebie nocą
(Choć już nie wiem po co)
Szłam do ciebie w letni dzień
Wiatr kołysał drzewa
Kos mi pieśni śpiewał
Jaśmin rzucał chłodny cień

Szłam do ciebie nocą
(Choć już nie wiem po co)
Szłam w jesiennym blasku gwiazd
Wiatr mi głaskał ręce
Koił ptak w piosence
Księżyc rzucał srebrny blask

Szłam do ciebie nocą
(Choć już nie wiem po co)
Szłam zimowym, chłodnym dniem
Wiatr mnie smagał deszczem
Mrozik chwytał w kleszcze
Między jawą, między snem

Szłam do ciebie, miły
Szłam do ciebie, miły
Szłam do ciebie kilka lat
Wiatr pomylił drogę
Dalej iść nie mogę...
Wracam w swój samotny świat!


Gliwice 21.05.2010 r.

sobota, 20 stycznia 2024

Śnieg spadł


Pobielił stare sosny
Otulił oziminy
I sypnął białym puchem
Na krzewy żurawiny

Luli, luli, cisza
Spokój w leśnej głuszy
Zając skrył się w zaspie
Tuląc zmarzłe uszy

Zaskrzypiał pod butami
Pierzynką legł na rzece
I płatkiem śnieżnej gwiazdki
Przycupnął na powiece

Luli, luli, zima
Śpijcie już zające
Lecą, lecą płatki
Tysiące... tysiące


Gliwice 25.02.2008 r.

środa, 17 stycznia 2024

Styczeń


Z Nowym Rokiem przychodzi,
bielą śniegu uwodzi
i uśmiecha się do nas soplami...

Na saneczkach podjeżdża,
niebo szare rozgwieżdża
i czaruje białymi szybami...

To na nartach się wije,
to wśród lasu się kryje,
to opada śnieżnymi płatkami...

Styczeń taki już bywa,
bo i złości nie skrywa,
kiedy mrozem tnie drań nad polami...

Jednak zima go lubi
i jak dziecię hołubi,
gdy go tuli do siebie nocami...

Boć to zimy jest dziecię;
brat lutego, jak wiecie,
co przez miesiąc "pobawi" się z nami.


Gliwice 30.12.2019 r.

czwartek, 11 stycznia 2024

Zimowy walc


Wiatr niecnota świerki niańczy
Mróz bałamut ściska dąb
Pośród sosen walca tańczy
Para braci - chłód i ziąb

Jakby mało tego było
Sypią śniegiem obydwa
Że aż biało się zrobiło
W środku nocy i za dnia

Cichną z wolna walca tony 
W drzew koronach skrył się wiatr
A pod dębem mróz szalony
Na trzy czwarte gra i gra

Styczeń, luty - złe miesiące
Ale minie ten zły czas
Gdy do tańca ruszy słońce
I ogrzeje śpiący las


Gliwice 29.01.2010 r.

poniedziałek, 8 stycznia 2024

sobota, 30 grudnia 2023

Niespodzianka z chmur



Śnieg, jak śnieg,
spadł, bo chciał.
Spadł też z nim
chłop na schwał.

Skąd się wziął 
typ ten, skąd?
Zniósł go wiatr
czy też prąd?

Ach, już wiem,
skąd się wziął.
On do chmur
raz się wspiął.

A dziś spadł,
jak ten śnieg,
co to z chmur  
ku nam "biegł".

I u stóp 
mych legł dziś - 
tu, gdzie stał 
syn mój Krzyś...

No i co?
No i nic!
Bo to żart;
żart i wic!


Gliwice 08.12.2022 r.

środa, 27 grudnia 2023

Wracaj, zimo!


I pomyśleć, że niedawno (rok bez mała),
ja do czarta chłód i zimę przeganiałam…
a dziś wstyd mi, że te słowa wymówiłam;
bo się zima chyba na mnie obraziła…

Zamiast śniegu, co dzień deszcz się kładzie w trawie,
zamiast mrozu, co dzień mgła… i jest po sprawie…
jakby czas się cofnął nagle i miast zimy
jesień była… więc błagamy, więc prosimy:

- Wróćże do nas, zimo biała, wróćże do nas!
Może dziatwa do powrotu cię przekona….
Dzieci lubią twoje harce na polanie
i janczarów dźwięk, gdy pędzą twoje sanie…

więc nie czekaj już na prośby ich (i moje) -
tylko wracaj! Wracaj do nas... i rób swoje!


Gliwice 12.01.2012 r.

niedziela, 24 grudnia 2023

Grudniowy śnieg



Jak kołdrą białą, grudniowy śnieg
Dom mój pobielił. I sad i las...
I cały ogród, i morza brzeg
W bieli są całe w grudniowy czas...

Obsypał puchem korony drzew
I na polanie puchem się ściele,
Białym i lekkim jak skrzydła mew,
Jak hostia święta dana w kościele.

Posypał śnieżek i ścisnął mróz...
O, już Mikołaj przez las hen gna!
Do setek dzieci gna jego wóz;
W worze ogromnym podarki ma...

Pędzi Mikołaj, pędzi co tchu -
By się nie spóźnić, by być na czas...
Bo w setkach domów - i tam, i tu
Dzieci czekają... i każdy z nas...


Gliwice 06.12.2012 r.

czwartek, 21 grudnia 2023

Zim nie będzie?...


Białe święta, jak za młodych dobrych czasów,
już nie wrócą, choćby modlił się ktoś o nie...
Ani bieli nie uświadczysz pośród lasów,
ani zimy, co ją wiozły białe konie...

Słowo zima wyleciało ze słownika,
jak niejeden obcy wyraz sprzed półwieku...
Jedna tylko z moich nowych prawd wynika:
zim nie będzie - zapamiętaj to, człowieku!

Sam się przecież przez te lata postarałeś,
żeby efekt cieplarniany był niemały...
bo o Ziemi, swej planecie, zapomniałeś,
więc się nie zdziw, gdy już świąt nie będzie białych.


Gliwice 21.12.2020 r.

.

piątek, 15 grudnia 2023

Białe Święta


białe święta znów przed nami 
białe dni
tylko gwiazdka za chmurami 
złotem lśni
bo jej księżyc blask swój daje
kiedy biegnie nieba skrajem
i gdy śpi


Gliwice 20.12.2012 r.



wtorek, 12 grudnia 2023

Śnieg


Co dzieciarnię zwykle cieszy,
co narciarzom szlak otwiera,
to kierowców już nie cieszy,
a wręcz złości... i to nie raz.

Zwykły śnieg, zwyczajna rzecz,
a czasami denerwuje...
gdy ulice wzdłuż i wszerz
wciąż na nowo zasypuje.


Gliwice 03.12.2010 r.

sobota, 9 grudnia 2023

Święta tuż, tuż...


Święta tuż, tuż...
więc pędzisz już,
człeku natchniony,
by dla swej żony
i dla swych pociech
zakupić krocie
"niezbędnych" rzeczy...

Cóż, że twój portfel jak sroka skrzeczy:
- Nie kupuj tyle, się opamiętaj!
Ty wszak bogate musisz mieć święta,
chociaż wiadomo wszystkim i wszędzie,
że w domu bieda panować będzie...

Ale ty macho
musisz być przecież;
choć kredyt spłacisz...
dopiero w lecie.


Gliwice 20.12.2019 r .

niedziela, 3 grudnia 2023

Grudzień


Przysiadł tuż przy budzie
szarobury grudzień;
sypnął śniegiem, zaciął deszczem,
aż na grzbiecie poczuł dreszcze
przestraszony psiak.

Nim się wybrał w pole,
usiadł przy stodole;
sypnął śniegiem, przyciął mrozem,
aż się schował gdzieś pod wozem
wystraszony ptak.

Szarobury grudzień,
w pole szedł po grudzie;
sypnął śniegiem, wiatrem świsnął,
aż się w grudkę ziemi wcisnął
zabłąkany mak.

Gdy się znalazł w lesie,
spotkał słotną jesień;
sypnął śniegiem, mróz jej posłał,
aż się jesień precz wyniosła...
bo jej przykro tak.

Odtąd smutna jesień
wieść po świecie niesie:
biały grudzień - gospodarzem;
śnieg i mróz przynosi w darze...
a to zimy znak.


Gliwice 01.12.2008 r.

czwartek, 30 listopada 2023

Sumienie


rozpinasz
nade mną
skrzydła ciemności
porywasz
w otchłanie
wielkiej tajemnicy

krążysz wokół
jak sęp
nad martwą padliną
skradasz się
jak hiena
do mojego serca

za dnia
spijasz
gorycz zranionej duszy
nocą
podjadasz
uczciwość umysłu

----

zniknij
w bezkresnej
przestrzeni niepewności

odejdź
nieczyste sumienie
pókim nieskalana grzechem!


Gliwice 16.03.2007 r.

poniedziałek, 27 listopada 2023

Czy to już zima?


Pierzaste płatki z chmur spadają,
wietrzyk je wplata w skośny ścieg,
a tuż spod okna dobiegają
głosy mych dzieci: – Mamo! Śnieg!

Pod białą kołdrą plac już cały
i na balkonach biały puch!
Czy to już zima? Patrz! – Las biały!
Może by sanki puścić w ruch?...


Gliwice 12.11.2007 r.

piątek, 24 listopada 2023

Tak ponuro i tak cicho się zrobiło...


Tak ponuro i tak cicho się zrobiło,
aż się zdziwił stary staw, zielony cały... 
a to deszcz i sina mgła nad stawem płyną,
jakby smutek i tęsknota się spotkały...

Cóż, już jesień - taka szara i zamglona;
ta mi listu nie przyniesie od Amora
(tak jak wiosna - pełna wdzięku i zielona),
lecz nostalgią mnie otoczy smutna pora...

Czas szarości i tęsknoty niepojętej
za złocistym w blasku słońca zboża łanem,
za paletą barw w ogrodach rozkwitniętych -
grać mi będzie, jak ten wiatr, co łkał nad ranem...


Gliwice 19.10.2010 r.

wtorek, 21 listopada 2023

Kaprysy jesieni


Taki dzień dziś pochmurny i szary
Jakby jesień kolory zgubiła
A od rana jej służą do pary
Deszcz i mgła, i ten wiatr szaławiła

Nie ma słońca i nie ma humoru
No bo jak tu się cieszyć tą aurą
Gdy od świtu po kresy wieczoru
Dzień się dłuży jak serial z Isaurą

Jesień siną się mgłą opasuje
Albo śniegiem się czasem zabieli
Lecz gdy wiatrem za oknem zaduje
Nie masz nawet spokojnej niedzieli

Oj, nie czas i nie pora narzekać
Jesień wszakże ma przecież swe prawa
Trzeba dać jej więc czas i poczekać
Aż nadejdzie pogody poprawa

Może słońce już jutro zaświeci
I przegoni i chmury, i deszcze
I ucieszy nas, starych, jak dzieci
I nam bodziec do życia da jeszcze


Gliwice 19.11.2021 r .

sobota, 18 listopada 2023

Oda do jesieni


O jesieni, nadobna jesieni,
bądź mi dzieckiem śmiejącym się w lesie
i dziewczyną mi bądź, o jesieni,
co renklody mi z sadu przyniesie...

Bądź mi gwiazdką jedyną w niebiesiech
i księżycem mi bądź, poro nowa,
gdy w świat marzeń mnie sen nie poniesie
i ogarnie mnie pustka duchowa...

Ciepłym wiatrem mi bądź na polanie
i promykiem w ogrodzie zamglonym,
gdy miłości już dla mnie nie stanie
i samotność mnie weźmie w ramiona...

Bądź mi siostrą, jesieni dojrzała,
co mnie winą za zło nie obarczy,
gdybym odejść zbyt szybko zechciała...
gdy nadejdzie wiek trudny, wiek starczy.


Gliwice 30.09.2009 r.

środa, 15 listopada 2023

O jesieni, jesieni...


O jesieni, jesieni,
spójrz, jak brzózka płacze,
jak sosna maleńka
zanosi się szlochem...
boś trochę za smutna
i za zimna trochę,
a one by chciały inaczej:

żebyś ich gałązek
wiatrem nie targała,
mgłą nie cięła siną,
nie smagała deszczem,
ale ciepłym słonkiem
pieściła i grzała - 
zanim mróz i zima
pochwycą je w kleszcze...


Gliwice 08.10.2009 r.

poniedziałek, 6 listopada 2023

poniedziałek, 30 października 2023

Nad nimi...


Nad nimi
wiatr
żałosną nutę gra,
a noc
wtóruje
rzewnym deszczem...

Nad nimi
żal
w bezkresną goni dal,
a czas
nie zatarł
wspomnień jeszcze...

Nad nimi
blask
co łuną w niebo gna,
i śpiew
co serca dzwonów
rozkołysał...

Nad nimi
szept
co struną rzewną gra,
i Bóg
co modłów moich
żar usłyszał...


Gliwice 02.11.2007 r .

piątek, 27 października 2023

To jesień


 Już słońce za chmury schowane,
 już liście się złocą na drzewie,
 już ciała pod płaszczem skrywane…
 - Ach, czemu? – się pytam… bo nie wiem…

 Już ptaki za morzem daleko,
 już rżysko na polu się jeży,
 już mgły się unoszą nad rzeką…
 - To jesień – mi mówią. – Nie wierzę!


Gliwice 28.09.2012 r.

sobota, 21 października 2023

Barwy jesieni


Nad lasem owal nieba roztoczył słońca blaski
a chorych drzew kikuty oplotło babie lato
i tylko ptak samotny w powietrzu zawisł w ciszy
szukając swego miejsca na chłodne krótkie dni

Nie słychać jego śpiewu a tylko skrzydeł łopot
raz po raz się unosi w koronach drzew półnagich
gdzie jesień rudowłosa w woalu z mgieł porannych 
przechadza się cichutko rzucając nikły cień

Z palety barw przeróżnych wybiera żółć i czerwień
i rzuca je pomiędzy gasnące krzewy jeżyn
a potem między brzozy rozrzuci nieco brązu
nim spadnie z ich gałęzi ostatni zwiędły liść


Gliwice 05.10.2022 r.

niedziela, 15 października 2023

Drzewa


wędrują drzewa - jedno za drugim
brzoza za bukiem, sosna za świerkiem
idą szeregiem, wąskim i długim...
idą na wieczną swą poniewierkę

jesień wygnała je wszystkie z lasu
smutkiem powiało wkoło i wszędzie
nie ma już dla nich ta pora czasu
co z nimi będzie, co z nimi będzie?

i tak niewiele po nich zostało...
prócz liści buka i igieł sosny
może powrócą... by tak się stało
musimy czekać! czekać... do wiosny!


Gliwice 20.03.2007 r.